to ciastko wyszło mi w środku trochę mokre- dobre było ale nie było po upieczeniu tak suche (w srodku) jak normalne ciasto; tak powinno być???
Kurczę, fajne - lubię takie zestawienia! Podpowiedz mi jeszcze, czy dodajesz ser z pleśnią białą, niebieską czy pomarańczową? I ile - mniej-więcej - tych suszonych pomidorów?
Mmmmmmmmmmmmmmmmmmm
Mniam! Uwielbiam karpatkę, ale ta to po prostu będzie pycha! Nie mogę się doczekać, kiedy ją zrobię...
Witam! Zalewy mi nie starczylo:) haha ale to nic ja tak juz mam. Od razu musze robic z podwojnej porcji;) Dzis je otworzylam i musze przyznac ze bardzo dobre, choc troche przyslodkie, ale takie mialy byc:) dziekuje
lejdi,,,,,,,,,,,,,,,,chyba odpowiedziaąłm Ci już na maila , ale nie jestem na 100% pewna , jeżeli przegapiłam to przepraszam .
w razie czego pytaj ...........a pomogę w miare moich skromnych możliwosći.
No chyba marni kucharze:) Ja w tym roku pierwszy raz robie "udziwnione" ogorki, w zeszlym byly tylko zwykle. Mi tez sfermentowaly. I to po 2 tygodniach.
Czemu? Pasteryzowalam troche dluzej, bo mialam wieksze sloiki. Moze to wina zalewy? Ja tez nie mialam calych zalanych sloików, choc uzylam koncenrat
w pudelku, nie starczylo na koncowki. No coz taki los esperymentowania i probowania. Trudno:) Pozdrawiam
Mari, zapomniałam napisać, że do gruszek dodałm laskę wanilii. Gruszki i wanilia to mój ulubiony duet. Co do zdjęć - to może ekko lub till znajdą chwilę czasu i kiedyś
wstawią... Pozdrawiam...:)))
chyba jasne?
ciasto ziemniaczane a farsz z twarogu i cebulki
Alu, piekne te Twoje gruszki, moje wyszly jakies blade, powinnam jeszcze pogotowac syrop dluzej. A tak na marginesie to stala mi sie ciekawa rzecz - gruszki byly z jednego drzewa, jednakowo przyrzadzane a niektore sa b.jasne a niektore z takim nieladnym odcieniem szaro-brazowym. Diabli wiedza dlaczego. Te robione w occie sa wszystkie jednakowo jasne. Bardzo Ci dziekuje za zdjecia, niestety, jeszcze nie umie ich wstawic sama. Pozdrawiam serdecznie.
ciesze sie ze smakowalo:)
Bigosik- po prostu pychotka
od siebie dodałam jeszcze 1 kg. świeżych pomidorków
Bardzo sie ciesze, ze Wam tak te kotlety smakuja.na zdrowie!pozdrawiam