Dzięki, Iwciu. :)
Dzięki wielkie.
Tak Dżani, marchew surowa, ma chupontać delikatnie pod zębami :))
Dziękuję Wkn, jest naprawdę pyszniasta, znaczy moja już....była :) Do następnego, szybkiego razu
Sezon kapuściany się zaczął i myślę,że warto będzie skorzystać z tego przepisu :)
Pewnie dla was pytanie będzie głupie ale.... czy do tego używa się takich już usmażonych placków tortilli? Mysśę o plackach własnej roboty.
Zrobione. Bardziej jako inspiracja, bo z oryginałem to ma wspólną nazwę i tortillę. Ale to takie biedne, meksykańskie danie (w pierwotnej wersji), sprzątanie resztek - żeby się nie zmarnowało. Więc do środka można wszystko.
Moje quesadillas były z dodatkiem papryki kolorowej oraz jalapenio, z fasolą i kukurydzą. Oraz z kurczakiem. I mieszanką serów meksykańskich. Czyli najczęściej spotykana wersja w dzisiejszej kuchni meksykańskiej.
Zamiast na patelni zapiekłam w piekarniku (w formach do tarty, moje placki były małe) - żeby wszyscy razem mogli jeść.
bez względu na wersję - polecam bardzo wszystkim
Powyższy przepis bierze udział w konkursie na beerlovers.pl
Bardzo apetyczne.
Właśnie wskoczyło do marynaty 3 kg udek:) Dodałam dwie łyżki octu jabłkowego dla równowagi słodko-kwaśnej i niech pływają do soboty:) Mam nadzieję, że wyjdą równie pyszne jak ostatnim razem.
Bardzo apetycznie wygląda, muszę wypróbować przepis.:-)
Dobrze, że zrobiłam dużo :D
Po prostu smaczna :) Może jeszcze uda mi się sfocić, to jutro wrzucę foty...
Iwciu, rozumiem, że marcheweczka surowa?
Dziękuję za odpowiedź:) Przepis fajny ale pokombinuję - do wywaru dodam włoszczyznę, buraki zetrę na tarce; dalej jak w przepisie. Potem na wiórkach i barszczyku ugotuję barszcz ukraiński a część zostawię czystą do pasztecików . Dwie sroki.........:)