No 'bez jaj' - pyszne i tyle. Do tego szybkie i fajne do wałkowania. Będę piekła częściej, bez wstępnego wyrastania - za bardzo 'bułowate' wychodzą wtedy, mimo że dodałam tylko 42 gramy drożdży (takie kostki są u nas), a nie 50 jak w przepisie. Dziękuję za superowy przepis.
Bardzo dobre i łatwe. Dałam jedną czekoladę gorzką i jedną mleczną, cukier ograniczyłam do jednej szklanki.
Jedna z moich ulubionych sałatek warzywnych! Super smaczna.
Dzisiaj zrobiłam na obiadek pancakes z tego przepisu i były wyśmienite! Choć jogurtu dałam na oko bo lałam z dużego kubka, to wyszły delikatne i puszyste. Mniam mniam!
Macie jakąś fotkę tej kosmicznej konstelacji? ;-)
Myślę to to jest ''wina lub zaleta sera - twarogu '' jaki mamy .
Ale Basiu .. z niemieckiego piekłam , rewelacyjnie wyszedł i nie klapnął , ale tak jak pisałaś .. piekarnik też gra dużą rolę ... ))
Dzanina, ja tez nie wiem na czym "pic" polega? Pieklam trzy razy i tylko za pierwszym razem mi nie opadl..........reszta to klapa na calego, ale pyszny byl.
Megi, ale poważnie... co zrobiłam nie tak, że opadł?
Dżani .. co Ty chcesz Kobieto ... sernik bardzo przyzwoity. Ćwicz , trenuj , idziesz dobra drogą
Temperatura masła (opcjonalnie margaryny do pieczenia, jeśli ktoś woli, przyzwyczaił się lub oszczędza) powinna być ok. 20 st. C - taka mniej więcej pokojowa - nie upalna, bo popłynie, ale też i nie prosto z lodówki - składniki rozkruszamy po prostu dłonią, bez wstępnej zabawy z siekaniem - to takie trochę oszukane ciasto kruche :)
Wkn a ta temperatura przy margarynie(?)nigdy tego świństwa...tylko masło,80%, to jaka ma być?
A pożałowałam! Bo tegoroczną ilość szafirków na leśnej działce można na palcach obu rąk policzyć - to zdecydowałam się "żydzić", żeby może do jakiegoś kolejnego zdjęcia w przyszły weekend robionego starczyło
Ależ on wygląda! Najlepsze cukiernie biłyby się o niego!
Mam tylko pytanie ... dlaczego tak mało jest szafirka, tylko czubek ? Przy takim ciachu to pęczek pasuje wybornie
.
Wszystkim, no, wszystkim smakował..... a ja, biedny odmieniec, chyba jednak wolę taki swój, ciężki sernikowy sernik. Ale skoro mężowi (!!!) smakował, to powtórki będą. Tylko dlaczego opadł???? A obchodziłam się z nim, jak z jajkiem, nie wyjęłam, nie ruszałam, stygł w uchylonym piekarniku. Widocznie jeszcze daleka kulinarna droga przede mną. Dzięki za przepis, megi. :))
P.S. U mnie z wiśniami i polewą.