Niebo w gębie rodzynki są niepotrzebne)Polecam
Ja zawsze robię szarlotki z surowymi jabłkami nigdy ich nie przesmażam . Przeważnie jest to szara reneta ,
Uwielbiam seler w takiej wersji :D
Popełniłam Twój serniczek,niebo w gębie!!!A dodatkowo przepis poszedł do innej gospodyni na wypróbowanie!!!Pozdrawiam:)
To było do sąsiada wyżej.
Oj, tak do końca to ja się z Tobą nie zgodzę. Mam dwa psy labradory. jeden jest wszystkożerny i kości mu nie szkodzą . Przez 10 lat życia zwracał tylko raz i to był szok dla wszystkich, że jednak potrafi . Je wszystko i według tego co wyżej napisane powinien nie żyć.
Nie, nie podaję mu wszystkiego jak leci, on po prostu kradnie.
Natomiast jego matka ma ponad 12 lat i od samego początku reagowała wymiotami na kości . Jakie by nie były. Nawet jak zje swoja karmę zbyt zachłannie to ja zwróci.
Przepyszne.... wszystkim smakowało.... najbardziej wszyscy byli zaskoczeni że por może tak smakować.... kurczaka przyprawiłam curry, papryką słodką i ziołami prowansalskimi....mąż powiedział że muszę często robić bo jest przepyszne,,,,
Jeśli chodzi o kości, to nieprawda, że nie można podawać psu. Surowe kości się nie rozpadają! Podaję mojemu psu i nigdy nic mu się nie wbiło. Psy są przecież mięsożercami! Czy wilk nie je kości, bo mu się coś wbije? Nie. Zajadają się nimi i nic im nie jest.
Nie wolno natomiast dawać psiakom do jedzenia gotowanych kości, bo faktycznie może im się coś wbić, nie wspominając już o tym, że niezbyt są zdrowe.
No, tak - czytaj, babo ze zrozumieniem
Już doczytałam w opisie wykonania - lepiej późno niz wcale:)))
Pozdrawiam i dziękuję za poddanie pomysłu:)
Janeczko, nigdy nie robiłam jabłecznika z surowymi jabłkami - zawsze je kroję w grube, nieregularne plastry i lekko podsmażam. Ale z racji tego, że też czasami muszę być minimalistką, spróbuję zrobić ciasto wg Twojego przepisu:) Napisz, proszę, czy duże znaczenie ma rodzaj jabłek? Zazwyczaj do ciasta kupuję takie, jakie akurat są w promocji, ale skoro daje się surowe, to moze powinna to być jakaś konkretna odmiana?
Z ciekawości zerknęłam na przepis Różyczki i widzę tam więcej różnic jednak mniejsza z tym:).
Zrobiłam się ostatnio zbyt leniwa by zadawać sobie trud tarcia jabłek:):):) Dodatkowo trzeba by jeszcze później umyć garnek po smażeniu :) Przechodzę ostatnio na totalny minimalizm jeśli chodzi o prace kuchenne a jeśli jak piszesz jest to jeszcze bez szkody dla smaku, tym lepiej:)
Jest naprawdę pyszny ! Robię taki jabłecznik od dawna z przepisu Niebieskiej Różyczki - minimalne różnice w składnikach np. 4 jajka lub jabłka starte na grubej tarce - nie mają żadnego znaczenia w smaku . Polecam i pozdrawiam autorkę !
Dodaję do ulubionych !!! Rewelacja!!!!
Dziękuję za przepis na dzisiejszą kolację....:))
...z serem, parówką i sosem pizzowym :))
Potwierdzam. Takie dobre!!!
Miała być cukinia faszerowana - ale wczoraj przepis się odnalazł w komentarzach. najpierw myślałam - fajna, ciekawa wersja lecza. To jest lepsze...I bardzo szybko się robi.
U mnie było bez bakłażana - bo jakby nie było miałam sporo cukinii. Doprawiona na ostro. Słodkawa cukinia rewelacyjnie uwydatniła orzechowy smak oliwy (duszę większość na oliwie, ze względu właśnie na ten zapach - ale zazwyczaj w smaku on ginie). Odlot w trakcie jedzenia
Polecam!!!!