Jesteś tutaj: / Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

Smosia

(2015-01-30 18:47)

Bardzo smaczne, lekkie placki - podkolorowałam je kurkumą + pieprz czosnkowy i sól. Pycha, u nas ze śmietaną lub sałatką mięsno-owocową. Polecam i dziękuję.

adamazinska@vp.pl

(2015-01-30 17:59)

Pycha, pycha i jeszcze raz pycha 

goplana2

(2015-01-30 16:28)

Ekkore,u mnie jest bardzo podobnie.Od trzech lat jeździmy do Chorwacji i tylko za pierwszym razem byliśmy w hotelu ze śniadaniem i obiadokolacją.Osobiście nie polecam.Śniadanie ok,ale potem czekać do 19 na ciepły posiłek to jakoś nam nie pasowało.Teraz jeździmy w ciemno.Bierzemy w ''teczkę'' jakieś lepsze konserwy na śniadanie.(jeśli konserwy można w ogóle nazwać lepszymi) Raz wzięliśmy z domu pomidory i ogórki,ale to mądre nie było,bo się zwyczajnie popsuło i kupowaliśmy na miejscu.A w ubiegłym roku w ciemno trafiliśmy do fajnych gospodarzy,którzy prowadzili przydomowy ogródek i zawsze nam coś dali:)Na obiad chodzimy do jakiejś knajpki i o porze jaka nam pasuje. A kolacja to był zazwyczaj jakiś deser,zazwyczaj lodowy:) Zresztą,zanim się obejrzeliśmy tydzień minął i do domu..:)

ekkore

(2015-01-30 16:07)

Na tyle, co szlajałam się po Europie nigdy nie targałam ze sobą słoików.

Jadąc z dziećmi, gdy były małe - starałam się wybierać oferty tanie - z obiadokolacją (żeby nie być uwiązanym do stołówki). Zazwyczaj były tak skomponowane - ze wyżywienie wychodziło gratis. Moje ostatnie wczasy w Austrii - z pełnym wyżywieniem (śniadanie, wieczorem ciepła kolacja i lunch pakiety na cały dzień) na dwie osoby kosztowały 270 euro za dwie osoby na 10 dni. Znajomi, z którymi jechaliśmy pytali się - kiedy dopłacić drugą ratę. Było naprawdę super. Jedzenia do bólu, pyszne - i do tego przecudne miejsce - w maleńkim pensjonacie, z balkonem, z widokiem na Alpy.

Jadąc bez wyżywienia - wybierałam opcję zakupów na miejscu - bo skoro jest to samo, w zbliżonej cenie - to po co targać ze sobą? I nie mówię, że jedliśmy na "mieście" - bo na dwutygodniowy wyjazd wyjścia zdarzały się raz, może dwa razy.

A wielki bagażnik daci - i tak wypełniony był po brzegi.

Z jedzenia zawsze zabieraliśmy zapas na drogę (żeby nie tracić czasu na jedzenie w lokalach) plus ewentualnie na pierwsze dni - kilka pasztetów, suszone kabanosy, może pomidorki koktajlowe, łatwe do jedzenia - żeby nie być zdziwionym w razie czego. Kabanosy, pomidorki i tak się zje  -a pasztety mogą wrócić (i zazwyczaj wracały).

Poza tym zgrzewka wody - nauczona doświadczeniem, gdy jak potrzeba zawsze się kończy  -a jak na złość po drodze nigdzie sklepu  wtedy, zgrzewkę papieru toaletowego oraz ręczniki papierowe.

Przy aktywnym trybie wypoczynku na gotowanie nie ma czasu. Kanapki w plecak - i w drogę. Poza tym jest tyle serów i innych pyszności lokalnych do wypróbowania - że okres urlopu bez ciepłego obiadu codziennie nie stanowi problemu.

SŁAWKA

(2015-01-30 16:06)

A tak przy okazji zapytam, dlaczego lanckorońska? Osobiście jestem zakochana w Lanckoronie i jej aniołach i dlatego skusiłam się na tę zupę.:) I jeszcze jedno pytanie, z czym najlepiej ją podawać?

SŁAWKA

(2015-01-30 16:03)

Ja zrobiłam dzisiaj na mięsie mielonym, wszystkie składniki najpierw podsmażyłam na maśle     i dalej gotowałam wg przepisu. Smaczna ta zupka. Jako dodatek był groszek ptysiowy. Dziękuję za fajny przepis.

ekkore

(2015-01-30 15:18)

Przyprawa meksykańska - może być przyprawą do fajitas, quesadilli czy tacos (to z gotowych mieszanek). Gdybyś chciała robić sama (ja nie używam gotowych mieszanek, tylko sypię przyprawy podstawowe, jednoskładnikowe) - to polecam użyć: pierz czarny, kolendrę ziarnistą mieloną i zieloną, czosnek, kminek mielony oraz miliony papryk  - chipotle (bardzo ostra o dymnym smaku  -ale przy tej ilości co się daje to mało wyczuwalne), cayenne oraz słodka  zwykła i o smaku dymnym - z wędzonej papryki. To zazwyczaj wykorzystywane jest w meksykańskiej kuchni. Jak dasz ostrą paprykę świeżą - spokojnie wszystkie pikantności możesz ominąć.

Poza tym go gotowania możesz użyć mnóstwo cebuli oraz selera naciowego.

Myślę, że coś wybierzesz dla siebie z tego.

Herbaciana

(2015-01-30 15:09)

Oczywiście AUTORA! Przepraszam.

Herbaciana

(2015-01-30 15:07)

Zrobiłam, wyszła wielka ilość.Zmodyfikowałam przyprawy i dałam pół na pół płatki owsiane i jęczmienne, bo takie miałam. Smażyłam część na oleju, a część na smalcu i te bardziej nam smakowały.Polecam i pozdrawiam autorkę.

ekkore

(2015-01-30 15:06)

Zapraszam - bo naprawdę dobre. I bardzo proste i szybkie w wykonaniu A już myśli mi się zapiekanka - będzie wizualnie lepiej wyglądać - to samo, tylko ładnie ułożone w naczyniu (kalafior podgotowany na parze) - i posypane serem

aniag81

(2015-01-30 14:04)

Ciasto pyszne. Masę wykorzystałam do tortu. Rewelacja

aniag81

(2015-01-30 12:44)

Rewelacyjne ciasto, ślicznie wyglada bardzo apetycznie Polecam

goplana2

(2015-01-30 12:22)

Ciekawy artykuł. Co do kawy,to zawsze piję rano z mleczkiem.Chyba to uzależnienie,bo pierwsza myśl po wstaniu z łóżka to :kawa..:)

Izma73

(2015-01-30 12:01)

Kuskus oczywiście.

goplana2

(2015-01-30 11:58)

Mnie nie wyszedł zakalec tylko pycha ciasto.Z tym,że zamieniłam proszek na sodę i tak już zostawię.

Najbardziej aktywni

  • Przepisów: 81
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 65
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 1
  • Przepisów: 23
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 7
  • Przepisów: 29
  • Artykułów: 5
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 274
  • Artykułów: 7
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 10
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej" „<% gt "Polityce Cookies” %>".
Zamknij