Nie trzeba gotować marynaty.
Ciasto zrobione , smakuje rewelayjnie, ale.. kiedy postalo ciut na stole to masa maslano-krówkowa zrobila sie rzadka - dlaczego ????
wysmienity !!!
Wyszlo super!!! Wszystkim smakowalo. Dzieki
Zrobiłam dziś na obiad pyszne zapomniane mięsko. Niestety tym razem miało ono w sobie tyle wody że raczej się udusiło niż upiekło szaszłykowo. Cóż pod koniec odlałam większość sosu i mocniej zapiekłam, Zjedzone pycha i na pewno jeszcze wróci na nasz stół
Figutka, czy ja wiem, czy taki ładny.... nie potrzebowałam dużo więc do kubeczka wsypałam trochę, ok 3 kopiastych łyżek cukru pudru i powolutku, stopniowo wyciskałam do niego sok z limonki ( można z cytryny lub pomarańczy ) mieszałam, przełożyłam gęstą lekko lejącą masę do woreczka śniadaniowego i odcięłam sam rożek. I wyciskałam frywolnie
Bardzo smaczne! Polecam!
Bardzo dobre! Z tym, że kolejnym razem zamiast chleba dam bagietkę i zanim włożę do piekarnika posmaruję ją trochę masłem, ale ogólnie to moje smaki.
Basiu dokładnie taki
A ja chyba też muszę uzupełnić zapasy bo wyjadają bez opamiętania
Krem bardzo dobry, ale dla mnie zbyt delikatny (dla całej reszty odpowiedni, ale ja mam już wypalony "pysk";)) i bardziej serowy niż brokułowy. Faktycznie elegancki starter, dlatego nie sposób zjeść jej dużo bez dodatków. A ponieważ zupy uwielbiam i sporo ich zjadam to podałam ją z łososiem wędzonym na ciepło i w tej wersji jest dla mnie pyszna:) Polecam zatem wielbicielom delikatnych, kremowych smaków:)
IwciuG, jak zrobić taki ładny lukier:)
Mój synek uwielbia te babeczki :) Tym razem do środka każdej włożyłam kostkę mlecznej czekolady, bo gorzkiej nie miałam. Pyszne!
Ponawiam pytanie puncy : " tej marynaty nie trzeba zagotować " ?
Ponownie zrobiony jak zawsze pyszny
Bardzo podoba mi się pomysł powycinanych serc w biszkopcie zalanych galaretką. Nie ukrywam, że zerżnę Twój pomysł i tak właśnie wykończę kolejny tort, który w styczniu powstanie, a ten Twój torcik zrobię mężowi na dzień chłopca, bo wygląda smakowicie a szafka pęka w szwach od pianek, które córki dostają od odwiedzających. Z pewnością i tak będę go musiała zeżreć sama ( ewentualnie mi córki pomogą ), bo jedynym "ciastem" jakie jada mój mąż jest CZEKOLADA
. No ale gest cię liczy.