Rewelka. Nigdy nie robiłam papryki bo bałam się że skóra będzie twarda a środek glajdowaty:) .
A papryczka z tego przepisu jest super jędrna i chrupiąca w całości .
Do każdego słoika dodałam po połowie papryczki chili dzięki niej zawartość słoika jest bardziej wyrazista ![]()
Moja rodzinka jest w siódmym niebie .Przetworzyłam już 30kg papryki i obawiam się że do końca zimy może nie starczyć![]()
Nie tych ogórków się nie pasteryzuje bo one mają najzwyczajniej ukisnąć.
Kotlety bardzo smaczne. Pierwszy raz robilam takie kotlety,ale teraz juz wiem ,ze czesto bede wracac do tego przepisu. W polaczeniu z sosem pieczarkowym i surowka z kapusty wychodzi pyszny obiad. Polecam!!! Dziekuje za przepis i pozdrowionka dla autorki przepisu.
przepis na "6" dzisiaj zrobiłam i jest cudowne,zjedzone,skoro zjedzone tzn.że wszystkim smakowało dzieki,pozdrawiam
Zdarza mi się na " nasiadówki" robic kurczaka w ten sposób. Nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy by to nazwac frytkami chociaż nazwa jak najbardziej trafiona. Następnym razem zrobię z sosem wg Twojego przepisu.
Pyszne muszą być...na mój smak...mniam....
Faktycznie muszą być mniamniaste!
Janeczka669 , śliczne są Twoje bułeczki .Lucyna82 i sz.ania , miło mi że Wam smakowały .Pozdrawiam Wszystkie :)
Witaj!
Od czasu kiedy po raz pierwszy zrobiłam nalewkę, trochę ją udoskonaliłam, no i oczywiście metodą prób i błędów wprowadziłam doszłam do takich wniosków:
Na 1 kg oczyszczonych owoców pigwowca daję 1 l wódki czystej /lub spirytusu 60%/
cukier wg uznania :
- 1,5 szklanki – nalewka wytrawna
- 0,5 kg – nalewka półwytrawna
- 0,75 kg – nalewka półsłodka - moja ulubiona
- 1 kg – nalewka słodka /dobra do lodów/
dodaję też kawałek kory cynamonowej – ok. 5 cm
bułeczki pyszne upieczone i zjedzone
Daria bardzo często robię drób w jogurcie i maślance, wieprzowinki nie próbowałam, ale chętnie spróbuje bo już mi się te ptaszyska przejadły :)
Zrobione, przepis na serową polewę poszedł w świat. Dzięki za przepis!
Ewelinka_inka, dokładnie tak, jak napisałam - musowo z głową. Dla ciekawostki dodam, że moja babcia pieczołowicie wkrawała też do moczki ugotowane warzywa z rybnego bulionu, jednak w końcu zorientowała się, że moczkę z marchewką tylko ona zjada. Ostatecznie stanęło więc na przedstawionej wersji i taką od wielu lat gorliwie praktykujemy.