Piec, bo warto! Przeze mnie-dwukrotnie. Pierwszy raz dokładnie wg przepisu; okazał się być bajeczny w smaku, jednakże niemiłosiernie sypiący (nie dało się go pokroić). Przy drugim podejściu skorzystałam z rad udzielonych w poprzednich komentarzach-zmniejszyłam ilość kremówki, zwiększyłam budyniu-i wyszło cudo, tak w smaku, jak i wyglądzie.
Psiunia ja też lubię na zimno. Fajnie, że smakuje. Pozdrawiam.
Ja bym warzyw nie gotowała z kostką rosołową, tylko podsmażyła na patelni na masełku aż odparuje cała woda, doprawiła i dopiero zawinęła w ciasto:)
To zależy od formy żaroodpornej. Z tej mojej co widać na zdjęciu od 4 do 8 to zależy czy podaję na kolację czy na podwieczorek.
w oryginalnym przepisie białka miały stać w temperaturze pokojowej od 2 do 4 dni...ale ja jestem strachliwą bestią jesli chodzi o surowe jajka i przepis zmieniłam...można pozostawić te białka na dobę,ale z tego przepisu wychodzą cudne makaroniki,a białek nie zostawiałam...
mam kilka przepisów z Francji i wszędzie pisało,żeby białka odstawić na kilka dni a następnie je zważyć i uzupełnić braki....wolę jednak ten przepis bo jest prosty i sprawdzony..pozdrawiam
Riannon, błąd został poprawiony przez moderatora, więc Twoja pewność poprawnej pisowni jest niezbyt uzasadniona.
Mistrzostwo świata!!!
muszę powiedzieć że krem był dla mnie trochę za mdły więc dodałam cukier waniliowy zawsze ratuje sytuację:)
piekielnie smaczna :)
Dziękuję za szybką odpowiedż!
czy białko nie musi postać trochę? Zwykle w przepisach na makaroniki widziałam informację o tym, że białko można użyć po odstaniu przez co najmniej 24 h. po za tym śliczne te makaroniki uwielbiam je
dorku- Najlepsze jest na ciepło, ale na zimno jest też smaczne i jak najbardziej zjadliwe :)
mggi63- Nie poprawiałam przepisu, od początku jest taki sam.
Niepotrzebne złośliwości.
za owym daniem przepada mój małżonek ;) ja fenomenu nie rozumiem, ale dodaje do ulubionych coby podniebienie lubego pieścić :D