mariateresa jeszcze jedno pytanie :) chodzi mi o male papryki, czy to maja byc chili czy zwykle papryki?? Ale Cię męczę :)
Przepis wygląda na fajny i prosty ale OKROPNIE się go czyta. Proszę zmień czcionkę na małą, duże litery oznaczają KRZYK w internecie
Dzięki za komentarz i podpowiedź z czosnkiem słodki buraczku :)
lolopopa , cieszę się że Ci smakowało .Co do tego sera to faktycznie inaczej wygląda kupny tarty ( jest żółtawy ale miękki )a inaczej ten w kulkach bo jest biały .W smaku natomiast są identyczne . Pozdrawiam
Świetny i jednocześnia prosty sposób na szybki i smaczny obiad. Proponuję dodać jeszcze roztarty czosnek. Mniam!
Miód na serce, dzięki :)
Zastanawiałam się, bo moja po starciu wyglądała zupełnie inaczej :) Pomidory bardzo smaczne, zapach wydzielają niebiański, zdecydowanie będę wracać.
Buraczki są wyśmienite ! Robię juz druga porcję w tym roku
Moja pierwsza tarta w życiu - i wyszła bardzo dobra :) najlepszy z całości jest ten krem panna cotta. Ja zrobiłam z mrożonymi truskawkami, bo nie znalazłam malin, ale ogółem było pysznie. Chłopakowi bardzo smakowało. Dziękuję za przepis.
Witam, zrobiłam według przepisu - wyszło mi kruche ciasto, nie ma możliwości rozwałkowania takiego ciasta! można z tego zrobić ewentualnie szarlotkę. Chyba ktoś się tutaj pomylił ze składnikami!
Jestem bardzo zwiedziona :( z pierożków nici :-(
bardzo dobre rurki. Ciasto jest rewelacyjne w dniu pieczenia - kruchutkie, lekkie. W następne dni(u nas się "utrzymały" 4 dni...dobre, ale już zaczynały być lekko twardawe)
Akurat jutro zrobię ponownie na imieniny syna i spróbuję do ciasta dodać cukier wanilinowy, dla zapachu. Pozdrawiam i polecam.
Teściu jutro jedzie na grzyby zobaczymy co las nam podaruje teraz coraz ciężej wypatrzyc grzyby bo chowaja sie pod liśćmi , ale klimat lasu o tej porze ... marzenie :)
Ale fajnie, że dodałaś zdjęcie. Jesień to szarlotkowy czas. Uwielbiam!
Robie taką sałatkę od lat.Jest przepyszna. Dodaję jajka, czasami zamiast czosnku ceulkę i majonez wymieszany ze śmietaną:)
Pati, rzeczywiście ten rok nie jest szczególnie obfity w dary lasu, ale na krótkich spacerach z niedużym koszyczkiem udało mi się zebrać na tyle dużo, że objedliśmy się kurkami po uszy, zrobiliśmy kilka sosów z duszonych grzybów (w tym maślaków żółtych i zwyczajnych) oraz ususzyliśmy 2 trzylitrowe pudła kapeluszy na zimę :) Kilka niedużych koszyczków rozeszło się też po rodzinie i znajomych. Ale rzeczywiście wysypu nie zauważyłam.