Może i wiadomo ale porządek musi być:)
Mój "Stefan" uwielbia brzegi od pizzy :D
Wiadomo że łyżeczki, tylko płaskie i niegłębokie, żeby po upieczeniu spulchniacze nie byłu wyczuwalne w smaku :)
Przepis niekompletny. Proszę w składnikach poprawić wpis: "2 płytkie płaskie proszku"
Niektorzy zjadaja, inni bardzo przymilaja sie wpatrzonemu blagalnym wzrokiem Stefanowi. :)
I dzisiaj robię zaczyn na jutrzejszy chlebek
Jak się upiecze to udokumentuję bo poprzednio brakło czasu
:) Nie tylko autorce trzeba podziękować za dodanie, ale i naszej forumowej "as", która go w wątku prima aprilisowym przypomniała :D
Bezbłędna ta galaretka, i zdjęcie superaśne!
Gosiu, dlaczego nazywasz przygotowania śniadania atrakcyjnego dla dzieci bawieniem się jedzeniem? Gdyby ktoś zaczął przerzucać się jedzeniem nad stołem, albo gmerał w nim łapami, to rozumiem, byłoby to ewidentne marnowanie.
Ale jeśli masz w domu niejadka, albo najzwyczajniej w świecie kochasz swoje dziecko i chcesz mu zrobić miłą niespodziankę, nie wiem... na urodziny, Dzień Dziecka, pocieszyć gdy jest chore... to dlaczego nie?
Szczególnie że okrawki też są smaczne. Ja na przykład nie widzę nic złego w zjedzeniu skórek od chleba, i odciętych fragmentów warzyw, które nie nadawały się na dekorację :)
O ja cię, mój stary przepis, i dawne zdjęcie - wspomnieniowo się zrobiło :D Swoją drogą dawno nie robiłam łazanek, a bardzo je lubię.
PRZEPIS DZISIAJ SPRAWDZONY, ZAMIAST KIEŁBASKI PODSMAŻYŁAM SUROWEGO BOCZKU..PYCHA!!!!!
Gosiu uwierz mając niejadka w domu zrobisz wszystko zeby zjadł cokolwiek:) I naprawdę nie wiem gdzie Ty widzisz tu bawienie się jedzeniem. Przecież nikt nie lepi z tego jedzenia kulek jak z plasteliny ;) Trochę uśmiechu naprawdę.
Najlepsza! Dziękuję za przepis :)
No po prostu genialne! Szkoda, że tak późno ten przepis odkryłem. Pozdrawiam - M