Iwonko, muzyka dla moich uszu.....
Dziękuję za Twoją opinię:))
czemu ma służyć dodanie wina w przepisie? czy dużą stratą będzie nie używanie go?
właśnie ją piekę :)
zobaczymy jak wydzie, ale pachnie pierwsza klasa
Nalewka zrobiona , jak się trochę przegryzie będzie degustacja .
Jagus dziękuję za odpowiedż :-) W następnym tygodniu zabieram się za to mięsko,o wynikach powiadomię,pozdrawiam
jak Ci zbedna...
Chyba wywalę swoją wagę ...
Oj kazdy ma swoje sposoby,
tylko nie rozumiem po co dyskuska -i uszczesliwianie kogos w tym wypadku wagą
masz i ok
jest Ci potrzebna -ok
Sa ludzie ktorym jest zbedna i tez -ok
,,Prawdzwy kuchach nie potrzebuje wagi,,
hahaha
Bardzo dobre i bardzo puszyste.Jestem zadowolona z wyboru przepisu
I ciag dalszy....juz koniec dyskusji to bez sensu!
Kto ma wage uzywa wagi .....
TO DLA TYCH NIE UZYWAJACYCH WAGI Z ROZNEGO POWDU
Nie rozumiem po co udzelaja sie tu osoby ktore ,,stosuja wage,,
Nie robimy problemu.tylko dyskutujemy. Nie każdy szklanki musi uważać za miarodajne. Szklanka szklance nie równa. Nie wyobrażam sobie upychania masła czy margaryny w szklance, tu potrzebna jest waga.
A skoro opublikowalas cokolwiek, musisz się liczyć z odmiennym zdaniem. Gotujac z przepisów amerykańskich używam miarek, a masło mam oznaczone na kostce ile to cup. Natomiast korzystając z polskich przepisów uzywam wagi, mimo, że to upierdliwe, bo muszę ciągle przestawiać z funtów na skalę metryczna. Oczywiście to tylko przy ciastach, gdzie zachowanie proporcji jest niezwykle istotne.
Adaptujac amerykańskie przepisy do polskich warunków, publikując je, zmieniam zazwyczaj na gramy
Megi- mialam 2 wagi i twierdze ze to strata pieniedzy,kto ma ochote niech kupi,nie mam nic przeciwko .Wiem jedno ze kaxda waga wazy inaczej nie chodzi tu o jakies kosmiczne wartosci zeby nie bylo:)
Wiesz to co dla Ciebie jest tylko 50 zl dla ludzi to spory wydatek- ja od lat uzywam podanych miar i jak widac wypieki nedzne nie wygladja.
Robicie ze zwyklej miary normalnie problem na skale swiatowa:)
Kto ma wage lub mu nie szkoda kasy niech kupi i uzywa...
Kto nie lubi zbednych wydatkow i szkoda mu kasy nie sobie uzywa miar .
Ja stosuje wypieki mam jak ta lala i tyle...pozdrawiam
A jak sobie z tym spisem radzisz?Uczysz się na pamięć czy masz gdzieś wydrukowane? I czy wszystkie łyżeczki masz takie same,pomierzone czy na pewno mają tyle a nie mniej czy więcej?Moja mama miała prawie całe życie jedną wagę ,ja mam już lata taką za 20 zł.Oczywiście wolnoć Tomku w swoim domku i każdy robi jak chce,ja wolę wyjąć wagę niż szukać kartki papieru i sprawdzać co i ile waży.
Dołączam do grona zachwyconych przepisem.
Niewielkie modyfikacje to: więcej czosnku, bo lubimy i bez proszku do pieczenia. Cała góra placków zniknęła w jeden wieczór. Polecam i bardzo dziękuję za przepis :-)
Ciasto rewelacja, nic dodać nic ująć ;)