O ile pamiętam do krótkiej obróbki cieplnej można używać olejów takich jak lniany, z pestek dyni, nie nadają się do długiego smażenia, duszenia i pieczenia, ale może rzeczywiście, żeby nie sugerować zmienię w przepisie. Dziękuję za uwagę :)
Pyszny, łatwy i mimo dużej ilości maślanki a zmniejszonej ilości sody (u mnie 1 łyżeczka, reszta proszek do pieczenia x1,5), ciężkich dodatków (jeżynowa "marmolada", suszone śliwki i żurawina) i kombinacji z mąką (1 szkl. pełnoziarnistej, reszta krupczatka 450) jest pulchny, wilgotny w sam raz i aromatyczny. Polecam.
Brzmi smakowicie,niestety jedna uwaga-olej lniany nie nadaje się do smażenia
mojemu mężowi bardzo smakowało mi w sumie też:)
Gotowalam wczoraj, zamiast sliwek dodalam jablka w proporcji 1:1. Konfitura wyszla bardzo smaczna, w ogole nie wyczuwa sie smaku jablek, smakuje jakby byla z samego ananasa. Dopisalam, bo moze ktos zechce skorzystac z takiej wersji, pozdrawiam.
Olej z pestek dyni absolutnie nie nadaje się do pieczenia . Nie dość , że pod wpływem wysokiej temp. traci wszystkie swoje cudowne właściwości , to jeszcze wydzielają się wtedy bardzo niebezpieczne związki .
Robiłam już wiele razy - doskonały!
Ja również chciałam zapytać o boczek czy on musi być surowy cz może być inny
ewato nie wiem dlaczego i co to znaczy że na drugi dzień ciasto jest zepsute. Jeżeli trzymałaś je w lodówce, to śmiało powinno wytrzymać ok 3 dni (przecież to zwykły grysik), chyba że ciasto trzymałaś poza lodówką i po prostu mleko zawarte w kaszy skwaśniało, pozdrawiam.
Błąd,nie należy przekładać gorącą cebulą bo śledzik będzie rozlazły
Ja skorzystałam z twojego przepisu jednak zamiast soli i pierzu zamarynowaałm kawałki kurczaka w przyprawie Grill pikantny Prymat . Marynatę zrobiłam w/g przepisu na opakowaniu (przyprawa+miód+olej) tak zostawiłam w lodówce na 2 godziny a potem panierowałam w/g twoich wskazówek, następnie lekko je zmroziłam ( zapobiega to odklejaniu się panierki) potem mięsko do frytkownicy :)
Moim gościom smakowały bardzo :)
dziękuję za inspirację :) pozdrawiam
No niestety - nas nie zachwyciła. A już szczególnie nie pasowały nam ziemniaki. :(