Zupka bardzo smaczna. Naprawdę warto jej spróbować.Wrócę jeszcze nie raz do tego przepisu.
Zrobiłam dzisiaj pierwsze 6 słoiczków. Oczywiście to co się nie zmieściło zostało do spróbowania i muszę stwierdzić, że rewelacja. Już mam pokrojoną i zalaną zalewą kolejną porcję.
Bardzo smaczne krewetki.Ja robilam bez boczku,poniewaz nie chcialam mieszac smakow.Danie rewelacja!!! Polecam. Nastepnym razem zrobie troche wiecej sosu i podam do nich makaron lingwini.Takie danie serwuja w restauracji. Pozdrowionka
Znalazłam przepis na konfiturę z pigwy której użyłam i przypomniałam sobie jeszcze , że do nasączenia tortu nie oddalam aromatu rumowego. Dodałam go tylko do kremu w ilości 10-15 kropel.
Link do konfitur
http://www.wielkiezarcie.com/recipe53156.html
To już mój kolejny tort "zapożyczony" z WŻ-etu ! I znów strzał w dziesiątkę ! Przyznam , że biszkoptu nie piekłam - ponieważ mam tylko prodiż a nie piekarnik , zawsze się boję , że nie wyjdzie z powodu zbyt małego parowania w dość szczelnym obiegu . Dlatego posługuję się już gotowym , upieczonym przez prawdziwego cukiernika w prawdziwej piekarni. Co zatem przemawia za tym tortem:
1- nasączenie wprost idealne , z dodatkiem wódki , może odlałam 50ml - tyle mi zostało. Na usprawiedliwienie dodam , że nie wylałam tylko po wszystkim ... wypiłam. W każdym razie pierwszy raz tort nie był za suchy , wcześniej zawsze bałam się , że przeleję i poncz będzie wyciekał.
2- masa cudownie złamana aromatem rumowym - myślę , że to on sprawia , że niektórzy maja skojarzenia z masą z cukierni - tam często używa się właśnie tego smaku. Ale tu pasuje bardzo dobrze , z tym , że ja nie dałam całego ! Wydawało mi się , że to będzie za dużo , dałam może - 10-15 kropel.
3- jako dżemu użyłam powideł czy tez dżemu z pigwy ( przepis pewnie z Wż-u
) , on cudownie złamał słodycz kremu bo jest dość kwaśny. Dałam go na dwie warstwy- na każdy ze spodnich placków.Polecam dodatek jakiegoś "kwasidła" w tej warstwie.
4- dla wątpiących - piana z białek nie siada , nie rozmywa się - dodałam na tę ilość tylko jeden smietanfix kupiony w Lidl - taki na 0,2-0,25 śmietany. Tort robiłam w piątek rano , odpaliliśmy go w sobotę popołudniu , w niedzielę był wprost boski a dziś zjadamy ostatni kawałek i wciąż jest nieskończenie doskonały . Bez strachu o zepsucie ! Co do salmonelli - myć jajka i nie martwić się o surowe żółtka w kremie !
Aż szkoda , że urodziny Syna są tylko raz w roku !
Dziękuję za przepis. Powodzenia i smacznego !
Bardzo smaczna sałatka, jakaś odmiana dla najczęstszej fasolki szparagowej zasmażanej z bułką tartą
Pewnie, że mam zapas, to kolejny element "planu": duży babciny słój ze szczelnym wieczkiem zostaje w domu. Mam gwarancję, że nie straci aromatu ani nie złapie wilgoci. To, co się nie zmieści - wsypuję do małych słoiczków, wiążę kokardki i obdarowuję przyjaciół :)
Co do ilości warzyw i ziół: standardowo przygotowuję sobie po opakowaniu z każdego "suszu" i doprawiam na "nos i oko", czyli dopóki nie uznam, że dość koloru i zapachu :)
Miło mi niezmiernie Dziewczyny:)) Reniu, aż takich objawów po jej zjedzeniu nie mamy
Bardzo smaczna dziś jako sałatka kolacyjna jutro do obiadu, bo jeszcze została :) Dziękuję za przepis!
Przepiękny robiłam w tym kształcie dla swojej córeczki:)
Powiedzenie, że to co dobre niestety bywa nie zdrowe jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Ta sałatka jest pyszna Makusiu, wprost ciężko się od niej oderwać ale... niestety mój żołądek woła "ratunku"... ser, jajka i do tego szczypiorek... dobrze, że dziś sama śpię bo w nocy nawet komary mogłyby nie wytrzymać gęstości powietrza haha
Życzę smacznego:)
Placki ziołowo czosnkowe pyszne podałam z sosem grzybowym . Polecam wszystkim !