Zrobiłam ten przepis tylko że wziełam ogórki i paprykę-wyszło pyszne.Mąż był zachwycony :-)
Dziękuję:-)
Chciałaby upiec to ciasto tylko proszę o podpowiedź ile to jest 1 1,5 - cukru margaryny z góry dzękuję i pozdrawiam
ja robiłam z pangi, ale myślę, że z inną rybką będzie równie smaczna.
Zupa przepyszna, wygląda wspaniale i bosko smakuje. Polecam!!!
Chlebki są boskie! Ja za bardzo ich nie rozgniatałam po pierwszym wyrośnięciu, więc pięknie się "nadmuchały", bez problemu robiła się w nich dziura, nawet bez wpychania noża. Przypominały bułki dodawane do shoarmy w restauracji Sphinx. Razem z mężem uwielbiamy to danie od pierwszego kęsa.
Też tak mi się wydawało...:))) Dałam jednak cały litr mleka i 1 kg mąki + 2 może 3 łyżki nadprogramowo...:)))
Oprócz stopionego masła warto dodać jeszcze 2-3 łyżki oliwy (ja dodaję do każdego drożdżowego ciasta).
Do tej chały jednak nie dałam - zaufałam ptrzepisowi.
kocham drożdżowe i ten przepis mi sie bardzo podoba. Mam pytanie alidab- czy litr mleka to naprawdę nie za dużo?? oczy mi na wierzch wyszły :D ja w swoim drożdżowym daję kubek na kilogram....
ciasto proste w przygotowaniu i smaczne. jedyny warunek domownicy musza lubic banany
Kasiu czy musi być panga czy może być mintaj? bardzo mi się podoba ten przepisik na rybkę ,ale gdy sie dowiedzialam na forum czym jest karmiona ta ryba nie kupuję juz jej.
U mnie w mieście nazywa się to bułka wrocławska.
dziękuję ślicznie za odpowiedz(baaardzo wyczerpującą)nie będę zatem ulepszać Twego przepisu...zrobię tak jak podałaś w oryginale...
Niejako z konieczności miałam dzisiaj urlop więc postanowiłam coś upiec. Z ciastem drożdżowym jestem oswojona od dawna a nawet zaprzyjazniona. Chały purimowej jednak nigdy nie piekłam chały purimowej i własnie przyszedł na nią czas:
Najpierw ciasto zwiewało jak szalone, chociaż w trakcie wyrabiania "biłam się po łapkach" żeby nie dosypywać mąki.
I tak dodałam 2-3 łyżki... Litr mleka na 1 kg mąki - takie proporcje sprawiły, że ciasto było bardzo "wolne" (rzadkie).
Chała wyszła potężna - całą porcję ciasta wpakowałam do jednej najszerszej blachy. I to był błąd - warkocz się "rozjechał" ale smaku to nie zmieniło. Chała jest lekka, bardzo puszysta i oczywiście smaczna.
Ja jednak niezmiennie próbuję upiec chałkę choć trochę podobną do tej, którą piekła moja Babcia...ale Jej ręce były czarodziejskie chyba...
Nie próbowałam,ale wydaje mi się,ze nie jest to dobry pomysł,ponieważ wtedy nie wytworzy się galaretka i nie będzie to już kiełbaska a raczej forma gulaszu.Rzecz polega na tym aby mięso w czasie pasteryzacji oddało wodę ,z której wytworzy się smakowita galaretka.Natomiat smażenie pozbawi część męsa /tę podsmazoną/wody.Ponadto mięso do produkcji takich wyrobów powinno być dobrze schłodzone,a w tym wypadku jest to raczej niemożliwe,no i rzecz najważniejsza mięso poddane obróbce cieplnej traci zdolnośći wiązania,więc kawałki tego mięsa nie byłyby związane z resztą farszu.Pozdrawiam
Witam serdecznie, ciasto jest naprawde pyszne, i nie suche tak jak te pieczone. Ja robie je od 2 lat i zawsze jest pochłaniane w całości. Polecam gorąco
mam pytanko...a gdyby tak któreś z mięs np wołowinke nieco podsmażyć>>>probował ktoś???????