Zrobiłam tydzień temu na obiad i zostałam pochwalona przez wszystich członkw rodziny :) faktycznie trochę za dużo sosu zostało później w naczyniu (użyłam śmietany creme fresh i piekłam zgodnie z zaleceniami), ale to nie miało znaczenia bo danie było naprawdę świetne. dziś znów zrobię na obiad.
Smakowałam tylko poszczególne części więc efekt koncowy jest znany mi tylko ze słyszenia. Ciasto przepyszne!!! Śliwki moczyłam w spirytusie z odrobiną wody i były bardzo mocne :). Podobno na cieście nie było już czuć ich mocy. Masa budyniowa też pyszna. Wyszła mi bardzo gęsta. Zresztą tę masę robiłam już nie pierwszy raz i zawsze wychodzi gęsta i bardzo, bardzo dobra :). Mam już kolejne zamówienie ale teraz na pijaną wiśnię :). Irenko, wspaniały przepis i naprawdę nie ma przy nim zbyt wiele pracy a efekty rewelacyjne :).
I to ciasto robiłam na wesele. Niestety nie smakowałam gotowego ciasta ale same masy były przepyszne. Z tego co się dowiedziałam to ciasto naprawdę zrobiło furorę. Nie za słodkie, bardzo orzeźwiające i zaskakujące w smaku. Wszyscy goście pierwszy raz jedli ciasto o smaku mięty :). Co do wykonania to zrobiłam na blaszce 25x35cm. Biszkopt zrobiłam z 4 jajek ale i tak był ogromny więc przekroiłam go na dwie części. Za to dodałam więcej kremówki do masy białej. Żelatyny dodałam po 6 łyżeczek do każdej masy (do białej też tyle ze względu na to że zwiększyłam ilość kremówki) oraz robiłam z pastylek miętowych z Goplany. Na pewno za jakiś czas będzie powtórka :).
Robiłam to ciasto ponownie, na wesele koleżanki. Tym razem z całej porcji biszkoptu, który wyrósł mi ogromny. Masy jednak musiałam dorobić bo wg mnie jest jej za mało żeby dwukrotnie przełożyć ciasto i jeszcze wierzch posmarować. Efekt końcowy taki, że ciasta z masą było powyżej blaszki 25x35cm. Polecam bo ciasto proste, szybkie, rewelacyjnie smaczne i naprawdę nieźle się prezentuje :). Poza tym znika ekspresowo z blaszki ;).
Niestety , mimo iż zrobiłam ściśle według przepisu ciasto na kluski w w wodzie wcale się nieścięło .Powstała serowa breja , niemająca nic wspólnego z kluseczkami. Szkoda , że mi nie wyszło !
agaber,przeczytaj dokładnie przepis.Około 10 listopada ciociosan nie będzie się jeszcze nadawał do picia.Wyraznie jest napisane:zostawić na 6 tygodnii,po tym czasie wino zlać,przecedzone ponownie wlać do czystego baniaka i zostawić na kolejne 8 tygodnii.W sumie wino musi pracować 14 tygodnii-jeśli nastawiłaś je 1 pażdziernika to 12 listopada powinno być pierwsze zlanie a całość będzie zdatna do picia po 7 stycznia.Pozdrawiam!!!
Myślę że nie ma chyba żadnych przeszkód aby zrobić roladki z szynki ...........tylko czy sie nie rozwarstwi ...tego nie wiem .
To zależy jak cieńko rozbijesz szynke . Ale sama jestem ciekawa jak to wyjdzie , myśle ze będzie ok. ![]()
pozdrawiam
Superko, ja dotąd nie spotkałam się w sprzedaży z budyniem cytrynowym. Jakiej firma produkuje taki budyń?
Co do sera, to też czasem dodaję do sernika kawałek sera tłustego ale nie zawsze...:)))
http://www.wielkiezarcie.com/przepis17455.html tu się wszystkiego dowiesz
Kanapeczki super, wlasnie sie nimi zajadamy.:-)Zrobilam jeszcze inne bo zostalo mi troche bagietki z pieczarkami, papryczka, mieskiem. Balbinko, przepraszam ze tu pisze ale nie mam gdzie.Wyslalam Ci maila ale nie dostalam odpowiedzi od Ciebie. Nie zapisalam Twojego maila i nie wiem dlaczego zniknel on z watku w ktorym mi podawalas. Jesli to mozliwe podaj mi jeszcze raz, mam do Ciebie kilka pytan odnosnie Kanady (chcielibysmy kupic dom, moze tam?)
Mam nadzieje ze bedzie Wam smakowalo:-)
Robilam podobne , ale bez ogorka kiszonego. U nas uzywa sie paluszki krabowe caly czas, zrobie corce wedlug Twojego przepisu, zobacze co powie:))) Pozdrawiam grazyna
Ale ser tłusty z Trzebowniska też jest super na sernik , wtedy odrobina śmietany 18% wystarcza . Bo ja tez ten ser najbardziej lubię .A ja daję zawsze budyń cytrynowy , niezły pomysł z kisielem , muże spróbowac następnym razem. Aha , jestem zbyt leniwa i do malaksera wprost leję śmietanę, bez ubijania :)) A sernik zawsze musi lekko opaść , ważne , aby opadał równomiernie , a nie środek . Już wiem co upiekę na niedzielę, i tak jak Alman z1,5 kg:))
A jakie to zapiaszczone ziemniaczki ?