Pychotka
właśnie robię to 3 raz i na tym nie przestane!
meggi 173 ! No to sprofanowałam Tobie przepis , bo w Twoim założeniu powinny być ciężkie i zbite
Wybieram wersję puszystą , ciężka muffinka to dla mnie browni .
Janeczko ! Idealnie pasuje na 12 szt .. Są naprawdę superaśne , tylko trochę proszku mnie dałam . Polecam
Ile muffinek wychodzi z podanych proporcji?
Długo szukałam muffinek , takich jak Twoje . Puszyste , leciutkie jak piórko bez posmaku sodki czy proszku . Są rewelacyjne . Dziękuje za przepis i pozdrawiam
Jak to mówi moja córka,,a kto bogatemu zabroni:), ja bym piekła w takiej blaszce jaką bym miała, spróbować przeciez trzeba
Nie uzyskałam odpowiedzi co do blaszki, więc dokonując wielce zaawansowanych obliczeń matematycznych dostosowałam proporcje do rozmiarów posiadanej blachy. Ciasto zachwyciło mnie widokiem, ale smak był jeszcze lepszy!!!! Cudowna słodycz i kwaśność owoców. Ciasto na pewno zagości w moim repertuarze wypieków. Z braku malin w sklepie kupiłam mrożone owoce w biedronce (maliny, wiśnie, porzeczki i truskawki) i wyszło super. Zdjęcia nie zdążyłam zrobić, może następnym razem. Dziękuję za wspaniały przepis!!!!
może dolałaś zbyt cieplej - w sensie gorącej - wody, ja tak kiedys zrobiłam z ciastem na pizze . dolałam zbyt gorącej wody i nie dało się tego zagnieść. innego pomyslu nie mam, skoro wszystko robiłaś zgodnie z przepisem. ale może autorka przepisu Ci pomoże..
A ja mam pytanie i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Zrobiłam chleb z tego przepisu (ściśle według przepisu). Po wyrośnięciu zaczynu dodałam pozostałe składniki i ciasto było tak twarde, że nie było mowy o wyrobieniu. Dolałam więcej wody i więcej oleju (tak na oko), ciasto było nadal bardzo gęste i twarde ale jakoś wyrobiłam. Rosło ładnie. Wstawiłam chlebki do piekarnika (robiłam wersję bez dodatków), upiekłam dalej według przepisu no i zostawiłam do wystygnięcia. No i niestety po wystygnięciu chleb nie nadawał się do krojenia. Był tak twardy, że nawet nie dało się go ucisnąć palcem. Istny kamień. Moja mama jakimś cudem ukroiła kawałek (ja nie dałam rady). W środku chleb był miękki, nie gniotowaty i w smaku bardzo dobry. Co zrobiłam nie tak? Bardzo proszę o pomoc bo mam niesamowitą ochotę na ten chlebek a nie mam pojęcia co zrobiłam źle.
kasiak .. przykro mi
, dobrze , że nie tracisz nadziei , znasz swój piekarnik następnym razem będzie sukces przez duże S .. pozdrawiam :DD
Podpiekłam i jednak nie powinnam bo spód się spalił.Ciasto napewno jeszcze upiekę ale bez podpiekania.
Cudowna zupa. Ale jak można ją psuć kostką rosołową? To dla mnie jest niepojęte, naprawdę nie potrafisz się bez tego obejść?
W przepisie jest napisany rozmiar blaszki .Jeśli jest trochę innych rozmiarów , też będzie dobrze .Natomiast te blaszki w których najczęściej pieczemy ciasta będą pradwopodobnie za małe , ale wystarczy zmniejszyć składniki .
a jakich rozmiarów blaszka odpowiednia?
Pomysl swietny, godny wyprobowania.