Dziękuję Ci Haijle za bardzo miły komentarz. Zapraszam cześciej do odwiedzania bloga, skoro się podoba:) Ja niestety też na diecie do końca miesiąca, więc i przepisów na słodkości ostatnio na blogu troszkę mniej:(
Robię podobnie , tylko do bułki tartej dodaję jeszcze ser żółty starty . Znam ten przepis pod nazwą "kurczak po włosku" . Nie smażę go w ogóle , piekę od razu w piekarniku w 200 stopniach . Kurczaczek jest przepyszny , z chrupiącą , serową skóreczką , mniam!
Zrobiłam, zjadłam - PYSZNA! Bardzo lubię tego typu sałatki. Troszkę zodyfikowałam sos, i kiełki zastąpiłam rzedkiewkami. Zrezygnowałam z pietruszki i szczypiorku. Polecam!
O Jezus, O Jezuuuus! Otworzyłam tego bloga.... Co za torty! Kremy! Niesamowite zdjęcia! A tu człowiek na diecie jest i próbuje zgubić nadprogramowe kilogramy.
no szkoda, że nie ma zdjęcia, bo chętnie bym zrobiła to ciasto, mam porzeczki w ogrodzie:)
Bardzo dziękuję za szybką odpowiedż . Jeśli mniejsza ilosć śmietanki nie wpłynie na smak ,to pozostanę przy tych 250 ml. Na razie zrobię krem budyniowy , ale nie ukrywam ,że mam obawy przed wylaniem go jeszcze gorącego na biszkopt Pozdrawiam
Lekkie danie dla łasuchów.Ja zrobiłam ze smietaną,bo nie miałam jogurtu.
Sałatka godna polecenia!.Szybko się ją robi a jeszce szybciej znika
Bułeczki przepyszne u mnie robią furorę robiłam już z jabłkami serem a dziś będą z jagodami mmm... polecam
acia121 wydaje mi się, że 250 ml śmietany to może być trochę mało na taką ilość masy. Śmietana ma to zadanie, że nadaje masie lekkości i puszystości. Jeśli zmiejszysz jej ilość nie wpłynie to znacząco na smak ciasta, a jedynie na jego konsystencję. Pozdrawiam :)
Flaczki bardzo pyszne, zrobiłam już jakiś czas temu, ale zapomniałam o komentarzu. Za nie długo powtórka. :))
Młoda i o to chodzi, żeby szybko znikały ;) Ja niedawno robiłam je jeszcze z parówkami, zamiast mięsa i też były smaczne.
Tak Izabelo29:) beetle to ja, prowadzę bloga Apetyt i Smak:)
Widziałam w jakimś programie telewizyjnym, że taką makaronową dynię przekrojoną wpoprzek, wypestkowaną, nadzianą różnymi warzywami lub mięsem mielonym i zawiniętą w folię aluminiową pieczono w ognisku (ale takim zrobionym w głebszym dołku w ziemi). Potem jedzono bezpośrednio z tej dyni i wyglądało jakby jedzono makaron z miseczki :-) Ciekawe gdzie można kupić taką dynię, bo Pani przepis też mnie zaciekawił.
Cieszę się, że skorzystałaś z przepisu!!! Ja również jestem zakochana w tym ekstrakcie, dodaję go nawet do serka- do naleśników- pyszny aromat. Pozdrawiam.