a czy można je wrzucić do frytownicy? czy będą "wybuchać" ?
A co na to profesor Miodek?
dzięki temu sosikowi spaghetti u nas w domu stało się hitem
No i zrobiłam z truskawkami,do ugotowanej kaszy dodałam jeszcze łyżeczke masła i trochę śmietanki kremówki, niebo w gębie.Dziekuję za inspiracje.Polecam zwolennikom kaszy jaglanej i zachęcam tych,którzy jeszcze nie jedli tej bardzo zdrowej kaszy.
Zgadza się ;)))
Cieszę się, że przepis przypadł Wam do gustu...
Sliczny " zimny " torcik. Beza, wisnia i czekolada to zgrany zestaw. Zycze smacznego i dziekuje za zwrocenie uwagi na moj torcik - Pozdrawiam slociutko !
a jak ciasto jest zbyt lepkie to dosypcie więcej mąki
Kiedyś robiłam już pyzy z tego przepisu i faktycznie ciasto wyszło lepkie ale to wina wody w ziemniakach za słabo odsączone dosypałam więcej mąki i coś z tego wyszło. Wczoraj robiłam drugi raz i mmmmm niebo w gębie! Fajne ciemne, smaczne....i to nie prawda że po 7 minutach się rozpadają....jeżeli było robione tak jak w przepisie pół kilograma ziemniaków surowych i pół ugotowanych do tego mąka i dobrze odsączone ziemniaki powtarzam DOBRZE! (pomagał odsączyć silny mąż :P) to nie ma opcji żeby się rozpaciały w garnku....mogłabym je spokojnie z 10 minut gotować i byłyby zwarte dziękuję za przepis i pozdrawiam ;)
Dzięki za miłe słowa, mam nadzieję że znajdzie się chociaż garstka cierpliwych Wużetowiczów którzy zechcą sie w to pobawić ;o) bo naprawdę warto.
Niecierpiałam pulpetów do dnia wczorejszego kiedy zrobiłam obiad tego przepisu. Pycha...
Wczoraj robiłam je po raz pierwszy , dzisiaj robię po raz drugi :) Oczywiście , nie ostatni ;) Użyłam samej cielęciny - pyszne , delikatne , niebo w gębie !
Ja tej masy nie przechowuję, bo ponoć można ją przechowywać w lodówce, to niestety potem nie jest już tak plastyczna i łatwo się kruszy. najlepiej masę zrobić i od razu wykożystać. Ja ostatnio kupiłam gotową masę (ale to chyba nie jest taka jak w tortowni czy w PAN-ie) i wcale nie była taka zła, nawet lepiej się z niej robiło, bo nie wysychała tak szybko, w opiniach wcześniej o niej pisałam, pozdrawiam.
Świetny i bardzo przydatny artykuł. Pięknie i wyczerpująco wszystko opisałaś - dziękujemy! Nie pozostaje nic innego, tylko zabrać się za zrobienie octu jabłkowego :)