Wszystkie my tu dobre Panie Domu Inko, - i to wszystko juz bylo - nic tu nowego. Dlatego nie nazywam tego przepisem, tylko pomyslem. To co mozna z jednego gara rosolu, zebralam " razem do kupy ". W jednym moim przepisie jest to kolacja po rosole, a dzisiaj obiady. Jeden wieczor troche pracy i jeden wydatek, - a potem 5 x blyskawicznie i za grosze. Pozdrawiam Malinko !
prosty i przejrzysty przepis....ja jestem w szoku
musze sie napić, herbaty oczywiście
ja także skorzystałam z przepisu,wyszły pyszne
polecam
Przepycha:) Moje ulubione:)mniam Zaraz robie znowu:)
Świetne, jak się to czyta to czuć że jesteś wartościową osobą :)
Moim zdaniem super-wszystko wykorzystane, nic się nie zmarnuje. Prawidziwa Pani Domu z Ciebie, pozdrawiam
.
A ja w bezach jestem bezgranicznie zakochana, to najwieksza rozkosz dla mojego podniebienia, każda moja dieta przegra z tym tortem i ciesze sie że dużo wokół mnie bezoholików bo o ile fajniej rozkoszować sie tym smakiem z przyjaciółmi
Bardzo trafne porównania do życiowych sytuacji, świetnie napisane, czekam na wiecej:)
Bardzo trafne porównania do
Nie Mala Bu - i nie ma pomylki w przepisie. Z udek zdjelam tylko skory ktore zmielone zostaly z wieprzowina + cala wloszczyzna . Nie lubimy gotowanej skory - a wieprzowina jest tu chuda i troche tluszczyku w pierogach jest wskazane - wiec wszystko sie dobrze wykorzystalo. Pozdrawiam !
Bardzo ciekawe i napewno smakowite! Ale z dwóch udek zrobiłaś 65 pierogów a potem jeszcze udka w sosie??????? to chyba były udka indycze???? ;)
A ja lubię z cukrem i śmietaną. Smak z dzieciństwa
dzisiaj robiłam są bardzo dobre, właśnie robię kolejna porcję bo rodzinka się ich domaga, pozdrawiam autorkę przepisu.
Cóż na wybujały przepis...
Bardzo ciekawy pomysł,na widok pierogów z mięsem mam ślinotok
napewno zrobię te pierogi a pomysł dodaję do ulubionych.
Widoczne tu obiady nie byly konsumowane dzien po dniu. Z wyjatkiem pomidorowej, robilam +/- 1 na tydzien. W przedstawionych tu zdjeciach nie ma zadnego "oszukanstwa " - z wyjatkiem barszczu z uszkami - widac date na zdjeciu z 2008 roku . Przepis juz wstawilam, a pierozki czekaja w zamrazarce. Jak tylko bedzie u nas barszcz, to wstawie nowe zdjecie, ale bedzie ono takie same. Wszystkich pozdrawiam !
Smakowite rozwiązanie dla problemu skrzydlatych resztek