Witam, mam ochotę wypróbować to ciasto, tylko nie jestem pewna czy "wsypać rozpuszczoną galaretkę" oznacza jednak suchą galertkę, czy należy wlać rozpuszczoną (w jakiej ilości wody?) galaretkę?
Jako że też pochodzę z wielkopolski u nas w domu często szczególnie w piątkowe obiady mama serwowała pyry w mundurkach z gzikiem,uwielbiam.Kiedyś zaserwowałam mojemu mężowi na obiadek bardzo kręcił nosem,nie zasmakowało.Nie wie co dobre:)
To danie gości na moim stole od dzieciństwa. Roboty przy tym sporo, ale warto się pobawić.
Napewno wypróbuje.
Wygląda apetycznie.Ląduje w ulubionych
No i teraz się zastanawiam... w domu zabrakło gzika? czy gziku. Dopełniacz kogo? czego?
pyry z gzikiem Pyrki jeszcze przejdą, ale gzika nie.
No to i ja dorzucę '' trzy pyreczki z gzikiem '' . Jasne od zawsze babcia robiła ''gzik domowy '', jedliśmy ''pyrki z gzikiem'' ,dlatego w domu zabrakło ''gzika'' .. :) Ot i wszystko ...:)
U nas (też WLKP) też tylko pyry vel pyrki, ale zawsze z gzikiem. Żeńskiej formy nie znałam. Ps. w moich przepisach "pyry z gzikiem".
wyszło piękne :) i smaczne :) polecam
Pyrki to jeszcze rozumiem, zdrobnić można wszystko. Ale "gzika"? Pierwsze słyszę :)
Czy po ugotowaniu przecedzić barszczyk czy zostawić buraki do następnego dnia?
Polecam, wyszla bardzo smaczna ;)