A jak nie mam sody to co? Wyjdzie?
Przepis widziałam na ,,moje gotowanie,, i ostatnio podobny na blogu Kuchnia bazylii. Ale to Kluko zamieścił go jako pierwszy :)
Magdaleno73 - widzę, że całkiem niewłaściwie zinterpretowałaś mój komentarz. Właśnie broniłam Twojego przepisu, powołując się na ogólnodostępność pomysłu, ale zaczynam żałować, że to zrobiłam, czytając sposób, w jaki się wypowiadasz - tyle w nim agresji. Daleko nie zawędrujesz, używając takich metod polemiki, w dodatku nie starając się zrozumieć intencji piszącego. Przykre, co piszesz i jak piszesz.
Tak, sama wymyślam swoje przepisy, są autorskie. Jestem pasjonatką gotowania i eksperymentowania.
doria22di ma rację też tak można, można też pokroić, położyć na blaszkę i do piekarnika. Dodaję jako grzanki do zupy. Ale najczęściej nic mi nie zostaje bo domownicy wykradną mi okrawki a jaką przy tym mają frajdę. Dzięki miłe komentarze. Pozdrawiam.
Kochana Wkn może nie każdy zna ten przepis i chciałby go mieć w swojej kolekcji ,nie jeden przepis krąży w necie i co z tego!!!! .A ty każdy swój przepis wymyślasz sama co!!!!! wstawiając go na WŻ .Mój przepis nie jest dosłownie zerżnięty ,ale napisany własnymi słowami ,przepis jest przepisem składników nie zmienisz i sposobu wykonanie bo nic by z tego nie wyszło.Jak komuś nie pasuje niech nie czyta proste ,zdjęcia też są moje.
Taaak ,przepis był już tutaj .Ale poprosiłam autorkę o ponowne wstawienie tego przepisu .Zaliczam się do grona osób,które przede wszystkim szukając przepisów korzystają z tej strony, tylko i wyłącznie .
Dzięki magdalena73 !
Już wiem :) to odtworzony przepis, pod którym toczyłam się dyskusja o prawach autorskich. Na szczęście jest to jeden z przepisów, które zna pół świata - trochę podobnie jak robienie kostek lodu z owocowych soków albo z wody z zanurzoną cząstką cytryny.
Czy można prosić autorkę redakcji przepisu o poprawienie ortografii? Miśki wyglądają cudnie, zasługują na lepszą pisownię :D
Zaraz, zaraz... czy ja tego przepisu już gdzieś na Wielkim Żarciu nie widziałam? Dałabym sobie wirtualną głowę uciąć, że już był. Deja vue?
Bardzo,bardzo mi się podobają.
Resztkę chleba można na przykład wysuszyć,a potem zmielić w maszynce do mięsa i mamy bułkę tartą ,to moja propozycja :-)
piękne!
to moga być drożdze bomi rosly troche dluzej a i wstawilam do ciepłego piekarnika to tez mial wpływ na chlebek ale ie niepoddaje robie codziennie bo wszystkim smakuje dziekuje :)
Trudno mi powiedzieć co się stało, ja robiłam to ciasto już trzy razy i zawsze wychodziłło. Przykro mi że nie wyszło, a może miałaś za ciepły bydyń albo masło z olejem?
A mi nie wyszło, chociaż nie jestem początkująca.
Coś mi nie gra z proporcjami. Kremu jest za dużo, zwarzył się, bo jakby budyniu jest więcej niż masło może przyjąć (do dodania ok. 3/4 budyniu było ok, potem poszłoooo). Na bitą śmietanę nie starczyło już miejsca w 24 cm tortownicy :(
Smak i pomysł jest super, więc sobie "ulepszę" i na pewno jeszcze zrobię.
Smakosiu, ten sernik jest idealny, smakosiowy
Dzięki! Obżarliśmy się nim ostatnio wręcz nieprzyzwoicie