Moj czosnek niedzwiedzi rozrasta sie w ogrodku.Kupilam gotowe sadzonki na Allegro poltora roku temu.Nie wszystkie sie przyjely,ale te,co zostaly,same sie rozsieja,tak ze powinnam miec go pod dostatkiem za rok czy dwa.Z nasion tez mozna hodowac,ale to trwa dluzej.Uprawa jest wlasciwie bardzo latwa,jedynie trzeba pamietac,ze nie lubi ostrego slonca.Najlepiej sadzic go w polcieniu.
Co do czesciowej ochrony tego czosnku w Polsce (na wielu terenach jest masowo niiszczony),moze uzupelnie,na czym to polega.Mozna go zrywac,ale tylko po jednym lisciu.Ma ich tylko trzy,tak wiec to jet wazne.Jesli straci wszystkie przed wyksztalceniem i daojrzaniem nasion,zginie i nie wysieje ich.
Do Mamy Różyczki nie uważam ,ze to jest dziwny artykuł a przepisów na naszym portalu sporo więc nie ma sie co czepiać...miło poczytac coś takiego.
Będę miała problem z określeniem temperatury bo mam dość stara kuchnię (czeka na wymianę) i termometr jest zepsuty, więć ja tak " na oko" sadzę że 180 stopni w zupelności wystarczy a czas już zrobi swoje:)
Epicka opowieść o serniku w roli głównego bohatera , robi się troche nudnawe jak ..ser -:) . Czekam na rozwinięcie ''akcji '' czyli przepisy na sernikowe cuda jakich na tej stronie jeszcze nie ma .. Pozdrawiam .. ::)))
Od lat jarzyny na salatke gotuje na parze,sa o wiele smaczniejsze niz z wody.Tyle,ze gotuje je ze skorka (oczywiscie po dokladnym wyszorowaniu),a obieram po wystygnieciu.Sa jeszcze smaczniejsze niz obrane wczesniej,a obieranie zajmuje chyba nawet mniej czasu.
Wtrace tylko swoje trzy grosze odnosnie gotowania brukselki,bo to niby ''nic trudnego'',ale tu ''prawie'' taki sam sposob robi naprawde duza roznice.
1-Brukselka powinna byc przemrozona,wowczas traci nieco goryczki.Najlepiej,jesli jest zbierana po przymrozkach.Jesli wczesniej,mozna ja (po oczyszczeniu) zamrozic na dobe.
2-Powinno sie ja gotowac w osolonej wodzie z mlekiem (niektorzy zalecaja w samym mleku)-ja na litr wody daje 1 do 1,5 szklanki mleka.Ono zabiera goryczke.Poza tym najlepiej po zagotowaniu odkryc garnek,jak przy kazdych kapustnych.
A mi podobają się Twoje artykuły. Bardzo fajnie je się czyta. Masz niesamowicie lekką rękę do pisania, nie każdy może się tym poszczycić. Gratuluję!
Agutek,wprawdzie tego sosu nie robilam,ale majonez czesto robie sama .Wiem stad,ze skladniki powinny miec te sama,pokojowa temperature i do utartych (zmiksowanych) zoltek olej wlewa sie bardzo powoli,zaczynajac od kropel.Moze w przypadku sosu tez przyczyna byla w nieodpowiedniej temperaturze?Nawet jak majonez sie zwarzy,mozna go uratowac.Trzeba utrzec nowe zoltka i pozniej po troszeczke dodawac ten zwarzony.Moze i z tym sosem daloby rade?
U nas jak się piecze sernik to się go nie przypala,bo nie ma nic gorszego jak przypalony sernik. Kroi się go normalnie jak każde ciasto i tak samo je bez udziwnień, w końcu to tylko sernik.:)
Może powinnaś wstawić kilka przepisów na sernik , na pewno byłoby to bardziej pożyteczne niż te dziwne artykuły.
Dzisiaj upieklam babke z Twojego przepisu i jest to pierwsza babka udana...wrecz pychoooooooota....Troszke zmienilam przepis, zamiast maki pszennej zastosowalam zytnia i z owsa .....i wode mineralna......Najgorsze jest to , ze zjadlam tylko maly kawalek, bo znajomi byli bezwzgledni wobec ,, baby,, i cala zjedli....Naprawde polecam wszystkim Twoj przepis ...ja tez nie bylam zwolenniczka babek , od dzisiaj zostalam....Dzieki za przepis, zycze wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku...pozdrawiam.
Robilam go juz po raz kolejny i po raz kolejny rewelacja! mniam, pycha! Dzieki za przepis!
Witaj, a jaka ma byc temperatura pieczenia??Wygląza i zapowida się ciekawie
. Pozdrawiam serdecznie.
Tak dajanko..trzeba go kilka razy przegotować aby miał konsystencje jak płynny miód i takiego wlewać do słoiczka oczywiście gorącego.Ja bardzo interesuje się ziołolecznictwem a teraz mam czas i przepisuje artykuły i różne nowinki, które mam zapisane w zeszycie:)
Fajny i przydatny artykuł:) Coraz bardziej interesuję ziołolecznictwem i z pewnością zrobię taki syropek w przyszłym roku, ale czy nie powinno się go zagotować przed zamknięciem w słoiczku i takiego gorącego nalewać?
Pozdrawiam:)