Super przepis !!! Jest w ulubionych
Wygląda smakowicie :) Chciałabym je upiec, ale mam dwa pytania:
1. czy budyń nie będzie podchodził wodą?
2. na jaką blaszkę są to proporcje?
Pozdrawiam :)))
Przekrojony na 4 części rewelacja!!! Na stałe przepis wchodzi do rodziny, jutro ubieram tort!
Dla mnie wpisywanie pseudo - porady w dwóch zdaniach i nazywanie tego artykułem jest śmieszne. Gdybym chciała napisać artykuł na WŻ, pewnie wyglądałby jak na przykład te autorstwa mumunc (polecam artykuł o oliwach!) czy Wkn. To, co "spłodziłaś" tutaj nijak nie pasuje do definicji znanej powszechnie formy dziennikarskiej. Pomijając obszerność (sic!), można się nawet w tak krótkim tekście przyczepić do interpunkcji.
Ja miałam w lodówce ser edamski więc taki dodałam, niedrogi a czuć wyraźnie ten serowy smak :-)
Ewo, za pierwszym razem dodałam twardy droższy ser typu cheddar, ale doskonale nadaje się dowolny ser żółty typu o wyrazistym ostrym smaku - wszelkie droższe twarde goudy, czy ementalery. Ciekawa jestem, jakiego sera użyła APM.
A jaki ser jest najlepszy?
Oczywiście, że może być sama garam masala . Głównie chodzi o to jaki smak ma dominować, ja wzmocniłam te smaki które lubię :) a samej masali uzyłam tak jak podkładu to eksponowania innych smaków :). Same garam masale są tak różne, że należało by modyfikować każdą mieszankę tak, aby postało to co lubimy
. Radzę eksperymentować i nie trzymać sie ściśle przepisu !! Powodzenia !
Ale się ucieszyłam z Twojego komentarza APM - na zdjęciu, które załączyłaś paluchy wyglądają wspaniale!
Miałam dzisiaj zacząć ćwiczyć... zamiast tego obżeram się tymi paluszkami i popijam piwo.
Właśnie takiego przepisu szukałam! Kilka dni temu robiłam ziołowe grissini z mąki pszennej i żytniej, przepis znalazłam na blogu, ciasta nie dało się ładnie wyrobić, paluszki kruszyły się przy formowaniu i były dość mdłe.
Te wyrabiałam ręcznie, ciasto wyszło miękkie i plastyczne. Po wyrośnięciu ciasta rozwałkowałam je i kroiłam na cienkie paski, potem tylko "turlałam" po stolnicy przez sekundę i siup na blachę. Paluszki są przepyszne, na pewno nie raz je jeszcze zrobię :-)
Ja góre wyciągam z blaszki jak jeszcze jest ciepła. Obkrawam blaszkę nożem a potem delikatnie przewracam blaszkę do góry dnem na papier i potem odwracam na właściwą stronę. Zostawiam do wystygnięcia na papierze bo jeśli zostanie w blaszce to możę się bardzo przykleić od tego karmelu do blaszki.
Bardzo fajny pomysł , zrobiłam dzisiaj ala z ciasta drożdżowego.Są pyszne i pięknie wyglądaja.
no tak, pod warunkiem, ze nie kupuje się tego hurtowo w nocy na giełdzie ;)
Ale, lubię pasternak jako taki :)
Oj, skręca mnie z głodu, tarta serowa nie chce się dopiec, a tu taka zupa kusi ze zdjęcia, ech...