To juz kolejne swieta z tym barszczykiem.Jest wspanialy,jego kolor zniewala.Polecam wszystkim jest szybki w robieniu i znika bardzo szybko tak smakuje.Wesolych swiat.
No tak, ale jeśli już jakieś mole swojej jajska w kaszy złożyły, to one w niej zostaną, tyle że martwe. Jakoś ta myśl przeszkadza mi w późniejszym rozsmakowywaniu się w potrawie "a może była zainfekowana..." - wszędzie widzę wtedy potencjalne szkodniki :/ Dlatego mam inną metodę - wszystkie mąki pełnoziarniste, graham, orkiszowe, kasze, migdały, orzechy, płatki, ryże itp. przesypuję od razu po zakupieniu do szczelnych pojemników i odstawiam na kwarantannę - jeśli po tygodniu-dwóch nie ma w pojemnikach żadnej podejrzanej pajęczynki, która świadczy o obecności moli, gotuję. Co z pajęczynką, lub co gorzej z pęłzającą ohydną larwą - do kontenera ze śmieciami na dworze.
Robiłam dzisiaj na obiad i efekt był wyśmienity.Kapusa palce lizać a kurczak miękki i soczysty rozpływał się w ustach.Bez wahania polecam
Iwonka chętnie zobaczymy Twoje dzieła a nie tylko wystawione u innych komentarze ;D Mnie zdjęcie się podoba a przepis zaraz ląduje w ulubionych ;-)
dodatkowo zamrażać wzystkie "kaszowe" produkty przyniesione ze sklepu- siup na noc do zamrażary a potem dopiero do szafki.
Nie do końca Tekla, pozbycie się zainfekowanych produktów spożywczych jest pierwszym krokiem do definitywnego pozbycia się moli spożywczych. Jeśli nie miało się z nimi nigdy wcześniej do czynienia można nieopatrznie wsadzić do szafki torebkę płatków owsianych ze złożonymi w środku jajami moli. Gdy się zorientujesz, że masz mole w mieszkaniu, bo na ścianach siadają Ci pojedyncze owady, jest już za późno na samo wyrzucenie mąki i płatków. Robisz czystkę w szafkach, a potem zaczyna się szorowanie, pucowanie i rozmieszczanie środków, które pozwolą pozbyć się ich do końca. Brrrr, nikomu nie życzę tych niechcianych lokatorów :/
Z selerem nie próbowałam ;-) Sok znam od dziecka ...czyli ponad ...ale polecam jeszecze koktajl ze szpinaku ;-)
Pewnie moje pytanie jest naiwne, ale w jaki sposób rozmraża się uszka?
Myślę, że najlepszym sposobem na te mole to szybkie pozbycie się zainfekowanych produktów.
Muszę się upewnić, ryż gotowany oczywiście?
Kiedyś miałam "nieprzyjemność" walczenia z molami spożywczymi przyniesionymi z supermarketu. Gdyby, znała tę radę, pewnie byłoby łatwiej. Warte zapamiętania, dzięki!
Pyszna, choć u mnie dłużej się gotowała nie wiem czemu. Podalam z sosem chrzanowym. Dziękuję za przepis.
Kostka ma 25 dkg, więc 7 dkg to będzie ok. 1/4 kostki
Mam pytanie 7 dag margaryny czyli ile? Czyli troszke wiecej niz pol kostki?? :))
Kremowke dodajemy nieubita. Masa bedzie miala dosc plynna konsystencje ale prosze sie nie martwic, bo po upieczeniu i wystygnieciu ciasto bedzie zwarte.