Być może przepis nie jest zły. Napisałem, że nie przypadł NAM do gustu tak przygotowany dzik.
Jedną porcję robiłem bez dolewania nawet kropelki zaprawy, a pomimo to smakowała i pachniała tak samo (podczas pieczenia wydzieliło się z mięsa dużo wywaru). Wina nie leży więc w dolaniu zaprawy do naczynia, a chyba w samej marynacie... Sam nie wiem co poszło nie tak? Wiem za to, że tradycyjnym sposobem sprawiłbym wszystkim większą przyjemność z jedzenia niedzielnego obiadu :/
Tak dolusia82 .....środek bułeczki rozdrabniamy i dokładamy do pieczarek :)
Trzymamy za słowo! (mam na myśli tę fotkę - nigdy jeszcze nie jadłam suszonych grzybów w cieście naleśnikowym :))
Fajne te ciasteczka . Zastanawia się jednak , czy nie zrobię następnym razem masy pół na pół orzechy laskowe i migdały , bo trochę masa jest za gorzka . A może to moje orzechy takie się trafiły ? Czy wasze masy też takie gorzkie wychodzą ?
Uwielbiam!!!!wyszla pyszna,gratuluje autorce i laduje w ulubionych....moj malzonek lubi zupki gdzie nie plywa miecho...i zawsze szukam takich latwiejszych zupek...dziekuje i prosze o wiecej!!!pozdrawiam
zupka jest pyszna!!!
Z tego co mi wiadomo, córka piecze też w blaszce 25 cm x40 cm
Jeśli do marynaty dodamy sól, jest niebezpieczeństwo, że dziczyzna będzie po prostu twarda, dlatego każdą dziczyznę powinno się solić dopiero PO wyjęciu z marynaty i przed przygotowaniem.
Przepis jest ze starej kuchni polskiej i mnie wychodzi zawsze, zresztą jak widać wyżej Bojec zrobiła równiez i Jej także wyszlo, co oznacza, że przepis nie jest zły - więc trudno mi powiedzieć co było nie tak.
Habesy - nie mialam okazji wąchać "pawia na kacu", ale skoro Wam nie jest obcy to współczuję rodzinnych doświadczeń w takim razie....
Gosia64 - możesz mieć wiele racji - sama tak spróbuję następnym razem i porównam różnicę w smaku - pozdrawiam!
Piękna kula! tez taką robię na imprezy :)
W takich zielono-czerwonych kolorach, jak Twoja bombka Mońciu widziałam wieńce Bożonarodzeniowe - bardzo okazale się prezentowały. Porwałam się na zrobienie jednego, ale okazało się, że wykonanie jednego zajmuje tyle samo czasu co zrobienie 4 dużych bombek albo 8 małych :/ Gdy już go skończę, będę wieszała aż do emerytury, taki będzie cenny, hihi :)
Bombek z tasiemek na skos upinanych nie widziałam, a przynajmniej tak mi się wydaje.
w tym roku też postanowiłam ze wzgledu na moją 15 miesieczną córcie zrobić bombki osobiście, oto kilka z nich - dziś kolejną partię zaczynam, żeby wyrobić się do swiąt.
Dziękuję za szybką odpowiedź, zamierzam je zrobić na Wigilię. Pozdrawiam
zrobiłam rogaliki w piątek wieczorem z marmoladą różaną, degustacja odbywała się przez kolejne dwa dni, wogóle nie straciły na jakości. wyszły przepyszne rozpłwały się w ustach. polecam przepis
Moja wczorajsza bombka.
Wkn a widziałaś te bombki ale z trójkącikami przypinanymi na skos?Świetnie to wygląda,może odważe się taką zrobić.