A ja w tym roku też robię te bombki :)
moje pierwsze nie idealne ale cieszą
Śliczniusie to cudo!!!
Napewno się pokuszę o zrobienie, tylko mam jedno pytanie-skąd wziąć takie bombki se styropianu?
Dziękuję za pokazanie takiego wspanałego pomysłu:D
Kupisz w kazdej aptece, sklepie z zilami , np. herbapol etc. a poza tym: działa osłaniająco i przeciwzapalnie na błonę śluzową przewodu pokarmowego oraz (zastosowany zewnętrznie) na skórę], w związku z tym jest stosowana w chorobie wrzodowej i w stanach zapalnych skóry (czyraki, egzemy, ropnie). Nasiona kozieradki mogą również obniżać poziom cholesterolu i cukru we krwi. Kozieradce przypisuje się również właściwości przeciwzapalne, żółciopędne, rozkurczowe, poprawiające samopoczucie, żółciotwórcze, pobudzające wydzielanie soku trzustkowego, żołądkowego i jelitowego, wzmacniające, usprawniające wchłanianie pokarmów, regulujące wypróżnienia, pobudzające regenerację wszystkich tkanek, aktywujące hemopeozę (kozieradka to naturalny aktywator procesów wytwarzania krwinek), mlekopędne, moczopędne, przeciwalergiczne, anaboliczne. Bywa stosowana także w stanach wychudzenia i osłabienia dla pobudzenia apetytu i przyspieszenia przemiany materii oraz u matek, które mają zaburzenia laktacji, a dawniej jako środek do powiększania piersi.Roślina jadalnaWalory kulinarneMłode liście oraz kiełki są jadane jako warzywa, a suszone używane do wzbogacania smaku gotowych dań (suszone liście mają gorzki smak i charakterystyczny silny zapach). Nasiona są używane jako przyprawa zwana kozieradką (m.in. do przygotowania zalew do marynat, proszku curry, makaronów, pieczywa i potraw mięsnych).Znaczenie w kuchniach świataSpotyka się ją głównie w kuchni hinduskiej oraz w tajlandzkiej. W Jemenie kozieradka jest jednym z głównych składników narodowej potrawy zwanej Saltah, pojawia się ona także często w takich hinduskich i pakistańskich daniach jak: dahls czy mieszance przyprawowej panch phoron.
to nie lubczyk zastępuje przyprawę maggi (zresztą okropną), ale odwrotnie.. maggi jest wytwarzana z lubczyku..
Odezwę się jeszcze raz,bo widzę,że akcja rozwija się w nieciekawym kirunku,czyli celem jest wyszydzenie autora.Napiszę tylko:Krokodyl-napierw poczytaj na temat artykułu,gdyż żaden z Twoich wpisów nim nie jest.Pomysł masz niezły,ale dużo pracy przed Tobą.Najpierw spisz porady,ubierz to w jakiś tekst.Nadaj temu odrobinkę życia i wówczas...stworzysz artykuł.
jest to ostatnia rzecz jaka przyszłaby mi do głowy.. najlepszym sposobem jest częste przeglądanie zawartości lodówki i usuwanie produktów tracących świeżość i to naprawdę działa..
kładę pól cytryny na taki stożek w mikserze i wyciska do oporu bez turlania..
robiłem tak, ale kot wyjadał cukier..
No dobrze,ale...gdzie ten artykuł/???Komputer mi go zjadł?
naprawdę fajne, ale zupa grzybowa powinna przede wszystkim pachnieć lasem..
nie mam kłopotu ze ścieraniem zesty cytrynowej, dlaczego mam to mrozić..
wystarczy umyć ręce mydłem albo pogłaskać kota, mój to bardzo lubi..
nie wydaje mi się.. natomiast są takie siateczki które kładzie się na petelnię i jest jazda jak 150..