Piekłam go już kilka razy czasem na życzenie rodziny dodaję startą marchewkę w tedy jest bardziej wilgotny.Pycha.
WIELKIE DZIĘKI ZA TAK FAJNY I ŁATWY PRZEPIS .BUŁECZKI SĄ PYSZNE.JEDYNY MINUS TO TO ŻE SZYBKO ZNIKAJĄ.
Kurkumo.......... mysle ,że najpierw trzeba nauczyć sie kochać innych,a pozniej starać się pokochać siebie.Jeśliby było inaczej ,to jakby wyglądał Świat......???Nie jesteśmy aniołami-to prawda,ale przy każdym z nas ,z każdym z nas przez życie idzie Anioł,aby odwodzić nas od złych czynów,więc przynajmniej postarajmy sie być lepsi,dobrzy. I o to mi chodziło........Wiecej róbmy ,mniej mówmy.........aaaa i jeszcze jedno, TO SĄ TYLKO BAJKI,A KAZDY ZNA ICH DEFINICJE-PRAWDA?
marni kucharze :P to wynika z waszych błędw bo jak narazie tylko 3 osoby mają ten problem , a reszta jest zadowolona tak jak moi znajomi
Gratuluje nowego pomyslu, wstaw moze ten przepis do swoich przepisow, szkoda zeby zginal, napewno sie przyda niejednej dziewczynie. A tu malo kto go znajdzie. Tak wiec nowa dobrota jest na swiecie dzieki Twojej probie. Pozdrawiam.
Robilam prawie nutelle tak jak ty ale dalam czekolade wyszla pyszna mialam okolo 2 kilgramy sliwek wiec dodalam 300 g cukru i dodalam 2 czekolady gorzkie i 2 mleczne naprawde pychota ale troche ulatwilam po godzinnym gotowaniu sliwek z cukrem dalam je do miksera na koktajl i miksowalam i dalam spowrotem do garnka i potem dodalam czekolade i jeszcze pol godzinki na malym ogniu gotowalam no i potem do sloiczkow .( nie mam maszynki do miesa)
Musze wam powiedziec ze jest pyszna robilam podobnie jak kamila1234 tylko zamiast kakao dalam czekolade ,na prawie 2 kilogramy sliwek dalam 300 g cukru i 2 czekolady gorzkie i dwie mleczne i 2 cukry waniliowe.Sliwki wypestkowalam i,dodalam cukier i tak okolo godzinki na malym ogniu gotowalam caly czas mieszajac ,wlalam do miksera na koktajle w zmiksowalam ,spowrotem dalam do garnka i gotujac dodalam czekolade,pogotowalam okolo pol godzinki i dalam do sloikow nie pastyrezowalam tylko odwrocilam do goty dnem.Troche mi zostalo i dalam do salaterki i juz jest do spozycia PYCHA!!!
hejka, dziekuje za mile komentarze, bardzo sie ciesze ze smakuje :) wersja wegetarianska tez jest warta sprobowania :) zdjecia super :) rowniez pozdrawiam pilanki !! i cala reszte ....
Tak wlasnie zrob. Odsacz gruszki na sicie a sam syrop gotuj az bedzie odpowiednio gesty, potem wloz na chwile gruszki zeby sie zagrzaly i wsadzaj do sloiczkow. O ile dobrze pamietam to tez tak robilam w ub.roku bo plywaly w rzadkim syropie. Mysle ze w plaskim szerokim rondlu 15-20 minut by mialo starczyc zeby sok odparowal. Napisz jak wyszlo, papa
Ups...już poprawione :) sorki za błąd.
Ata - mam nadzieję, że to tylko dobry początek przyjażni ze słodko-kwaśnymi smakami w przetworach...:))) Ja czasem tej zalewy dodaję trochę pod koniec pieczenia mięsa albo do marynaty - bardzo lubię takie smaki. Pozdrawiam...:)))
Mari, robię właśnie te konfitury z imbirem. w smaku są pyszne, dodałam więcej imbiru i dodatkowo sok z cytryny (limonki miałam tylko dwie). Wszystko byłoby w porządku tylko gotują się już dobre pół godziny i są bardzo rzadkie. To jest chyba wina (zaleta) gruszek - są bardzo soczyste. Obawiam się, że jak będę gotować tak długo aż ten syrop trochę odparuje to jednocześnie rozgotują mi się te kawałki gruszek a to cała uroda (poza smakiem) tych konfitur. Może powinnam odlać trochę tego syropu - jak myślisz ? Wyglądają pięknie - są jasne a syrop prawie przeżroczysty :
O to rzeczywiście muszę wybrówać w przyszłym roku. A takie wiśnie z chrzanem też byłyby dobre do mięska?

Witaj Alidab! Moje gruchy już w słoiku.Zachęcona Twoimi wspaniałymi przepisami,musiałam zrobić ten smaczny dodatek do mięs- przyznam ze to mój pierwszy raz
.Zalewa - SUPER w smaku !!.Ciekawa jestem jak będą pózniej smakowały gruszki.
Dzięki za kolejny wspaniały przepis.Pozdrawiam-ata-beata
londuja w ulubionych napewno sa pyszne