I w jakim celu podpieka się spód ciasta przez 10 minut ?
I jeszcze dwa pytania: mam jakiś duży proszek na 1 kg mąki, czyli dać go połowę do ciasta ? I jaka % ma być gęstość śmietany do polewy ? Różne są w sklepie
Dziękuję za odpowiedź,zrobię trochę z rumem,trochę bez.Bardzo zainteresował mnie ten przepis.
Pocieszyłaś mnie - może jeszcze zdążę (na aż tak długo nie jadę, tylko u nas trudno kupić cukinię, a marketowa nie zawsze jest jadalna). Powiedz mi jeszcze co to jest ten chiński makaron? Jak wygląda? Gdzie ewentualnie mam go szukać w sklepie - w jakim dziale? I czym zastąpić w razie czego (bo nie wiadomo czy u nas kupię)
Mam piec w temperaturze 180 - 190 stopni z termoobiegiem czy w jakiś inny sposób ? Proszę o odpowiedź, ponieważ nie chcę ciasta zbyt przypiec
Mari dziękuje bardzo za odpowiedż, ja też myślałam żeby posiekać ale wolałam się zapytać. Pozdrawiam.
Jak chcesz, moga byc posiekane na grubo, na drobno lub w calosci. Praktyczniej chyba bedzie posiekac bo jak dasz w calosci to nie bedzie sie nadawalo np.do posmarowania biszkoptu ale jako deser bedzie OK.
Zapowiada się fajnie a marchewkęi brokuły gotować?
wariację zapiekanki wykonałam na dzisiejsze wieczorne spotkanie ze znajomymi. Generalnie super!!! na stałe będzie gościć w jadłospisie. moja wersja byla urozmaicona - dodałam jeszcze trzy kolory papryki (biała, zielona, czerwona) oraz oliwki (zamiast oliwy z oliwek - zapachu jakoś nie lubię - tu dałam normalny olej - ). Godzina czasu to stanowczo za mało dla ziemniaków (były twarde), zresztą po upływie godziny całosć nadal pływała w sosie - feta się upłynniła a płyn z warzyw nie odparował - następnym razem dam ziemniaki podgotowane na parze, co znacznie skróci czas piecznia. moja zapiekanka piekła się prawie dwie godziny, przy czym można by skrócić czas o 10 minut (bo już zaczęła się przypiekać).
smak to trudno określic bo przeciez sa jeszcze inne składniki tej sałatki ale daje fajny żółtyt kolor ,a jeżeli chodzi o to ile jej dać -ja dzieliłam sobie kurkumę łyżką i jak np.było 3 łyzki to dawałam 2 .Pozdrawiam i polecam.
Marietto - zagęszczasz mąką... wychodzi ci jak budyń - przypatrz się jeszcze raz :1. Mąkę rozrobić z częścią mleka. Pozostałe mleko zagotować z cukrem, wlać do niego mąkę rozrobioną w mleku. Ostudzić.
Powinno być jeszcze, żeby po dodaniu mleka z mąką ponownie zagotować. :) Zwyklutki budyniek, a jeśli ci nie wychdzi z mąką, to rób tak jak piszesz - z budyniem. Ale na litr to daj lepiej z 3 paczki :).
Oj jakies podrabiane to spaghetti...nie ten makaron i bez śmietany i masełka? Ja uwielbiam carbonare...ja zwykle robie z pieczarkami. Mniam
O, lubię spaghetti. Zapraszam na moją stronę z przepisami! :) wypowiedz się.