Mari miej litosc !!!! Ty mnie wykonczysz, ja nie mam czasu na takie rzeczy, a Ty kusisz i kusisz ;))
O!!! Ho, ho, ho !!! To juz napewno musze zrobic, moj maz uwielbia dzemy i przetwory :))
Brzmi to bardzo interesujaco tylko nie wiem czy ja tutaj dostane cukier zelujacy (nie wiem jak sie nazywa po angielsku, a od tego trzeba zaczac :))) Ale zaczne szukac, moze nawet w polskich sklepach. Jesli ktos wpadnie na ten komentarz to prosze o pomoc, moze ktos moze zrobic zdjecie to byloby mi latwiej szukac.
Właściwie do mięska możesz dać to,co akurat masz w lodówce.Ja czasami daję pietruszkę(korzeń),seler,paprykę.Inicjatywa należy do ciebie.Smacznego.
Aga, witaj! Przy tym przepisie jest adnotacja ze sie podaje jako kompot /!/ albo na dekorowanie tortow i ciastek. Ja takie orzechy jadlam w Gruzji i byly podawane jako konfitura do herbaty. Znasz ten rosyjski sposob picia herbaty - bez cukru ale z "warienjem" /konfitura/. Jak masz dostep do swiezych orzechow to sprobuj zrobic pol porcji bo ja to mam narazie na drzewku 2 orzechy. A potem powiadom co Ci wyszlo! Pozdrawiam tez serdecznie.
nie wyroslo tak wysoko ale zakalca nie ma ,mysle ze da sie zjesc ,jutro powtorka ale z pr do piecz
Mari-powiedz mi proszę -do czego nadają się takie orzechy?
-bo przepis ciekawy....
Z góry dzięki-pozdrawiam serdecznie
Brzmi obiecująco. Napewno wypróbuję.
ciasto sie juz piecze ale zawalilam bo zapomnialam proszku do pieczenia dac ciekawe co z tego bedzie haha
Suuupeeerrrrr!!!Hahahahahahahaha
Bardzo dobry przepis. Serwowałam danie gosciom i wszyscy bardzo chwalili. Godne polecenia !!!!!!!!
Bardzo sie cieszę ze chlebek smakował .J.a odkad poznałam ten przepis tylko taki chlebek jadam.
Luckystar, wszystkie konfitury i dzemy mozna mrozic w jednorazowych porcjach, wyjmuszesz godz. przed podaniem i sa jak swiezo zrobione. Nauczylam sie tego w Japonii gdzie wszystko musi byc w lodowce w czasie pory deszczowej, plesnieje po godzinie pozostawione w temp. pokojowej. Zawsze sie dziwilam ze w rodzinie 2-osobowej maja lodowke i zamrazarke wielkosci szafy trzydrzwiowej. Teraz dodaje jakies ciekawe przepisy,moze spojrzysz?
Mari, dzieki, ze "naslalas" mnie na te Marinikowe jablka - jakos ich wczesniej nie widzialam. Ja osobiscie nie przepadam za cynamonem (toleruje i uzywam do pewnych potraw, bo trzeba ale....) Tak wiec pomysl wydaje mi sie swietny, hmmmm przyznam, ze jak o tym mysle, to jednak najbardziej neci mnie ten imbir + cynamon. Ech nie mam miejsca na przetwory, ale takie rzeczy warto zrobic nawet na kilka dni. O malo nie przegapilam, konfiture robilam ze zwyklych gruszek...mniam mniam :))
super ale sie usmiałem