korzystam z mrożonych truskawek, smak w galaretce mają jak świeże a dodatkowo galaretka szybciej tężeje.
Bardzo sie ciesze , że córce smakują kotlety . Chmurko ja obtaczam tylko w bułce ale jak chcesz to możesz najpierw w jajku - według mnie to niekoniecznie. Pozdrawiam
Ja też mam (po mamie) starą ksiązkę kucharską "Praktyczna kuchnia" M.Dudzik, M. Laskowskiej, K. Pyszkowskiej, S. Witkowskiej z 1959 r. jest tam nawet rozbiór wszelkich mięs, zywienie dzieci i wogóle wsio. A saletrę widziałam kiedyś w małym sklepiku co to sprzedaje "mydło i powidło" więc mozna ja jednak kupic nawet teraz.
O matko z ojcem - ale mi narobiłes smaku tym przepisem. Jak tylko uda mi sie w końcu zdopingować męża do zbudowania wędzarnika, to bedzie pierwszy przepis jaki wypróbuję.
Suny, dzisiaj zrobiłam tort z Twoją masą i moim marcepanem, a oto efekt, ponieważ tort nie jest dla mnie więc mam nadzieję, że się dowiem czy gością smakował wtedy napiszę
hej jestem tutaj calkiem nowa, a ten przepis wyprobowalam jako pierwszy. SUPER!! mam beznadziejny piecyk, no i ciasta/ciasteczka nigdy mi nie wychodzily (zawsze zakalec ;)) a mufinki wyszly pycha!!
danko logiczne że Ci się marcepan w piecu roztopił, przecież to prawie sam cukier.
Ja do nasączania daję 2 łyżeczki cukru 1/3 szkl przegotowanej wody i wódkę do tego wg uznania.
grazia32, nie wiem o co Ci chodzi, chyba pomyliłaś przepisy.
Droga alidab nastepnym razem jak kupisz niedojrzałe żurawiny to wsyp je do skrzynki wyścielonej papierem i poczekaj aż dojrzeją. Moja mama zawsze tak robi. A nalewka jest super, potwierdzam.
Pozdrawiam
Magdal, to mają być czekoladki z nadzieniem miętowym. Ja używałam w takich zielonych papierkach Goplany, na zdjęciu bez papierków;)
Pomimo moich problemów ze śmietaną wyszło bardzo smaczne
Pozdrawiam =)
Witam dzisiaj zrobiłam kluski z jagodami wyszły poprostu przepyszne. Dziękuje ineczko21 za przepisz
Marylko, myślę, że mrożone żurawiny jak najbardziej będą się nadawały. Nalewka jest super, ma piękny kolor a w smaku (dla mnie) rewelacyjna chociaż z lekką nutką goryczy. Ja w tym roku nieco pośpieszyłam się z zakupem żurawiny ( bałam się, że może potem nie być ), kupiłam nie do końca dojrzałe owoce i to był błąd - soku było mniej i smak bardziej cierpki ale i tak nalewka ma powodzenie... :))) Polecam - chociaż w sezonie wiśniowym zechcę Cię przekonać do zrobienia mojej wiśniówki ( przepisu jeszcze nie wklepałam), która wśród nalewek zdecydowanie wiedzie prym.....a Ty Marylko jesteś dobrym i podatnym materiałem i mam nadzieję, że na wiśniówkę także się skusisz :))))
A jakie smaczne???:)
Szczerze polecam...!