ewelino2, nie wiem czy Ci do wtorku to ciasto wytrzyma, u mnie nigdy nie zostaje tak długo, ale jeżeli mogę Ci doradzić, to śmiało możesz sobie poporcjować ciasto i zamrozić i jak będziesz miała ochotę to sobie wyjmiesz (bardzo szybko się ciasta rozmrażają) i zjesz, a wydaje mi się, że w święta jest tyle smakołyków, że chętnie sobie to ciasto zamrozisz, możesz nawet go rozmrozić na sylwestra, pozdrawiam, a może ktoś inny Ci odpowie, u kogo ciasto było dłużej?
mam pytanie z racji ze w tym roku swieta wypadaja od niedz do wtorku chcialabym upiec ciasta w sobote jednak mam pytanie czy ciasto bedzie jeszcze na tyle swieze i smaczne w pon i we wtorek??bardzo prosze o odp
O gustach podobno się nie mówi... no cóż przykro mi, że Ci nie smakowała...
Malenko to będzie ok.15-16 gofrów takich jak na zdjeciu.Pozdrawiam
Wczoraj piekłam to ciasto. Zasugerowana uwagami zmniejszyłam ilość cukru w kremie i dodałam troszkę więcej masła. Masa wyszła przepyszna. W środek masy powciskałam małe biszkopciki nasączone mocną gorzką kawą. Resztką kawy leciutko nasączyłam górny biszkopt. Na wierz poszła polewa zrobioina z czekolady gorzkiej ( 90% kakao), z dodatkiem cukru, mleka i masła. Całość rewelacja. A jak szybko się robi.
Ile w przyblizeniu gofrow wychodzi z tej porcji ciasta?
Właśnie szukałam czy wpisać ten przepis ale jest, to super. Ja dla odmiany wycinam szklanką kółka z ciasta. Wkładam do środka kawałek jabłuszka - taką ósemkę lub jej połówkę.Składam na pół i piekę . Potem obsypuję cukrem pudrem. Wychodzą półksiężyce . Pozdrawiam Ewa
Dołączam się do grona chwalących
Poprostu pychota a zważywszy na prostotę przygotowań - to cos idealnego dla mnie! Wprowadziłam tylko małą modyfikację - zamiast papryki ostrej proponuję słodką dla tych którzy lubią mniej ostre potrawy. DZIĘKI!
mam już domek z pierniczka prześlę zdjęcie później dzięki Nutello za bajeczny pomysł
Karpie, które sie kupuje o tej porze roku juz sie oczyszczają od kilku miesiecy, tak, ze już sa one gotowe do zabicia, Ja tez nie trzymam ryb w wannie , tylko od razu je zabijam / to znaczy mój mąż to robi/ i przesypuję przyprawami i cebulą i takie odstawiam do lodówki a na drugi dzień przetwarzam. Pozdrawiam Mariolko.
Ciasto robiłem,godne polecenia
Smutne.....ale takie spokojne i z nadzieją........
o kurcze że też nie pomyślałam że biszkopt można zmniejszyć ... rany ale i tak kupie większa blaszkę będzie potrzebna na przyszłość .....
Wszystko zależy od gustu, u mnie w domu niestety nie zdała egzaminu. Nikt nie chciał jeść - ja też ;)