Wygląda ekstra!!! Zapisuję w ulubionych i zrobię na pierwszą ważniejszą okazję, jaką będę miała... A jak taka się nie trafi to i bez okazji :D
Ooo! Widzę,że Jamaica znowu działa ;) I bardzo dobrze! Każdy Twój przepis przeglądam z zainteresowaniem i naprawdę się cieszę,że ostatnio znów pojawiają się bardzo obiecujące nowości... Ten póki co wędruje w ślad za wieloma innymi do ulubionych, ale nie pozwolę mu zbyt długo leżeć tam bezczynnie ;) Napewno jeszcze tu wrócę :D
Miła SUNNY bardzo mi przykro, że nie udało Ci się zafarbowac masę. Podejrzewam, że tak jak w innych produktach należy patrzeć na producenta. Ja kupuję barwniki syntetyczne z firmy "chemikol" Są one bezsmakowe. Nawet w te swięta córka farbowała nimi marcepan w trakcie robienia róznych pociesznych stworzonek. Wszystkie były smaczne. Dzieciaczki się zajadały. Nikt z tego powodu nie był chory, ani nikogo nie bolał brzuszek. Smak marcepana się wcale nie zmienił. Następnym razem jak kupisz barwniki to spróbuj na paluszek smak proszku. Gdybyś miała jakieś problemy ze zdobyciem bezsmakowych to skontaktuj się ze mną.
Serdecznie pozdrawiam (~_~) ABA
Zrobiłam wszystko wg przepisu. Najpierw pięknie wyrosło a potem pięknie opadło :( i wyszedł pierwszej klasy zakalec. Spróbuje jeszcze raz tylko dam więcej proszku do pieczenia albo odrobinkę sody.
Kisiel! Ważne aby ciasta nie piec zbyt długo.Po drugie dobrze jest placki po przełożeniu bitą śmietaną owinąc w folię spozywczą (taką z rolki) i tak przechować w lodówce co najmniej 24 godzin, a po tym czasie nałożyć masę krówkową, chociaż można zrobić wszystko od razu tylko dzień (nawet 2) przed podaniem ciasta.Pozdrawiam i zyczę powodzenia.
Basiu upiekłam na święta ciasto wspaniałe,smaczne,pięknie się wałkuje-faktycznie jest trochę trwadsze,ale po wyjęciu z piekarnika co sie okazało odeszła mi cała wierzchnia skórka nie wiem co zrobiłam żle (ciasto smarowałam białkiem),jeszcze raz spróbuję poza tym rewelacja!
ach na końcu musiał byc przekąs to takie typowe...
Ja opieram się na zajęciach z prof. dr hab. A. Brzozoską z SGGW. I nie sądze by prof. Bartnikowska zalecala częste jedzenie mięsa (mam na mysli zjadanie mięsa kilka razy w tygodniu). Ja ten artykuł odbieram jak ode do mięsa. A prawda jest taka że po wszystkich procesach technologicznych nie jest już ono tak wartościowe jak mogłoby się wydawać. Nie chodzi mi o smażenie w domu gotowanie, duszenie itd. Piszę to od strony technologa żywności bo taki kierunek właśnie kończe. Mialam technologie mięsa i dużo na ten temat sie dowiedziałam. Smutne ale prawdziwe. Nie pisze tego by Ciebie atakować albo Ci dokuczyć, tylko dlatego bo tak jest.
Dzięki cytrynko za pocieszenie:) ale i tak mam trochę wyrzutów sumienia
Postaram się coś zmienić, żeby tak często zakalec nie wychodził...
Trzymam za słowo :D
Pewnie tak wyszedłby likier miętowy ;-))
A myślicie, że z miętowych cukierków też byłoby dobre??
Zdjęcie ekstra - smakowite; serek mascarpone uwielbiam, choĆ jest drogi - czasem warto go kupić i zgrzeszyc np. takim przepisem. Mam tylko pytanko - NIE BOICIE SIE SUROWYCH JAJ?
W sprawie Pusiątka ... i w odpowiedzi do Till ... ja akurat ciasto wkładałam do nagrzanego piekarnika i to tak na full, na dodatek za pierwszym razem cały czas podglądałam i oczywiście otworzyłam piekarnik po 10 min. pieczenia :) , a mimo to bardzo wyrosło. Przepis rozdałam koleżankom, a jedna z nich urozmaica to ciasto o bezy, kremowe masy, bite smietany - i wszyscy zachwyceni sa tym ciastem. Till - jeszcze raz wielkie dzięki!
Robię tą szarlotke juz od wielu lat.W moim przepisie nie ma galaretki,ale chyba spróbuje z nią zrobić. A tak pozatym to też ją polecam,naprawdę warto,jest pyszna.
Też mam taką foremkę(nie pamietam skąd).Mój przepis na nadzienie do orzeszków jest następujący:
1kostka masła (może być roslinne)
1/4 szlk wody
1szkl cukru
3 łyżki kakao
Masło rozpuszczam dodaję wode, cukier ,kakao- doprowadzam do wrzenia.
Teraz dosypuję ok. 250 gram zwykłego mleka w proszku, mieszam i zagęszczam gęstą masę dodając siekane orzechy migdały,wiórki kokosowe.
Masa napełniam skorupki, sklejam i jjem ,jjem ,jjem i ni mogę przestać.
Gorąco polecam. Cieplutko pozdrawiam gosia mysia