Zrobiłam dzisiaj tego łososia na kolację, z tym że ugotowałam go na parze. Wyszedł przepyszny, nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia, tak pięknie pachniał że zabraliśmy się od razu do jedzenia. Jutro powtórka :-)
Widac ze kratka od grilla bardzo brudna i mięsko pieczone było na dużym ogniu.Przepraszam , ale tak zwęglone mięso, jest wręcz niezdrowe.
Ja kiedyś bardzo lubiłam gotowe mieszanki przypraw, teraz mam na nie długie zęby - czasem sięgam po szczyptę, ale raczej z lenistwa lub jako mały dodatek do innych ziół, od których się uzależniłam. A może raczejuzależniłam się od prób tworzenia własnych mieszanej przyprawowych :)
Zawsze tak robię pałeczki i są super,które marynują się w przyprawie.
Masz rację trochę się za bardzo przypiekły, ale są super
Pomysł z serkiem suuuper, nabiera fajnego smaczku. Teściowi teściowej mężowi i mojej 5 latce smakowało. Ja robiłam na włoszczyźnie i łacie wołowej. Dziękuje za przepis. Pozdrawiam:)
Danusiu, kochana, ale temperatura pieczenia to chyba się tym razem nie do końca dobrała odpowiednio. Zamiast pięknie się zrumienić, pałki troszkę się zwęgliły. Wiem, że będę paskudną, wredną krytykancką małpą, ale obsypanie kurczaka przyprawą do grilla i polanie olejem dobrego przepisu nie czyni. Mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewasz za to, co napisałam.
Część porcji - reszta zjedzona:)
Nie wydaje mi się, żebym musiała mocno się wysilać, żeby dostrzec...:) Moje kubki smakowe już przeczuwają smak tej potrawy. Wystarczy włączyć wyobraźnię, żeby przenieść się do Katalonii. Aaaaaa - i mam atrament :)))))
Naprawdę warto je zrobić, są mięciutkie i wyjątkowo smaczne:) Ja nie dodawałam rodzynek, bo nie miałam - zamiast tego wzięłam posiekane suszone śliwki i kilka daktyli, które pozostały w moich zapasach. A po dodaniu masła i cukru nie wyłączalam jeszcze palnika tylko miód też rozpuściłam na patelni. Zrobiłam mniejsze ciasteczka około 5 cm średnicy.
pyszne są te kotleciki , dodałam troszkę sera żółtego!! polecam !!
Dziekuję za zwrócenie uwagi i moje przeoczenie, resztą ciasta wylepiamy boki formy. juz poprawiłam w opisie.
Zrobiłam na bazie tego przepisu bułeczki z frużeliną jagodową. O tej porze roku...coś niesamowitego. Dodałam tylko odrobinę mniej mąki. Polecam. Oczywiście orginalny przepis również wypróbowałam i również polecam
Mam pytanie. Co robimy z 1/4 ciasta, ktore zostalo?
Szaszłyki smaczne, na Euro na pewno się przydadzą. Dziękuję za przepis:)