Tak je wszyscy chwalą że mam zamiar je zrobic :) Co do nadmiaru soku z jabłek to czesciowo mozna temu zaradzić. Jabłka pokrojone w ósemki obtaczamy w mannie - w trakcie pieczenia wchłonie nadmiar płynu. W przypadku tartych dodajemy troszke manny lub bułki tartej i dokładnie mieszamy.
Murzynki u chińczyka , a spzredawał Wietnamiec .Przestańcie się ośmieszać już dalej
Nie rozumiem jaka reklama.. poprostu używam tych produktów. jestem wierna tej marce a to ze ciasto to zostalo wystawione na konkurs gellwe myśle ze warto by podkreslic to, iż uzywa sie wlasnie tych produktów a nie jakichs dr etkerów czy jakichs tam innych
Pychota , znikają z talerzy w mig !
Robiłam zupkę już parę razy i muszę stwierdzić z całą stanowczością , że zupa robiona na kostce to grzech ! Smak zupki przyrządzonej na porządnym wywarze ( ja daję mieszane mięso : głównie drób , trochę wieprza , może wołowinka ) jest o niebo lepszy niż na kostce . Wrzucam małą papryczkę peperoni o diabelskiej mocy (mam parę takich zamrożonych ) i wychodzi z tego gar cudów ....
Dodam tylko, ze piekłam na 180 stopniach na termoobiegu.Pozdrawiam
giga123 dodałam w przepisie sposób wykonania brązowego spodu, udanego wypieku życzę;)
bardzo dobre, tradycyjne ciasto. Do masy ciemnej polecam dodać łyżkę czarnej kawy, a do jasnej łyżkę capuccino.
Pizzerinki palce lizac!!! Moje z kiełbaska i cebulką i sosem beszamelowym. POLECAM
Ciasto wyrasta duże, to zasługa sody. Jest bardzo smaczne, pyszne jak sie pije do niego mleko.
przepyszne ciasto. Najbardziej lubimy właśnie z dżemem z czarnej porzeczki,ale także z agrestem i wiśniami lub z czerwoną porzeczką.
Bardzo smaczne ciasto. Zwłaszcza wysoka pianka. Z pewnością będę nie raz wracała do przepisu. Dziękuję autorce!
Szkoda,że nie ma zdjęcia tego placuszka. Jest w miarę oszczędny co widać po składnikach ( zwłaszcza jaja są teraz drogie) , oraz zapewne jest szybki w wykonaniu.Czy ciasto wyrasta dosyć wysokie?
Ja uwielbiam bogracz..jest pyszny,polecam:)Tylko zamiast kluseczek daje kupcza zacierke babuni.
megi65, w tym przepisie nie ma co bać się żłtek, przecież się je gotuje.