Wlasnie zrobilam karpatke wg twojego przepisu. Jest pyszna! Latwa! Moje dzieci prosza o wiecej, a nie przepadaja za ciastami!
Rewelacyjne ciasteczka, tak kruchych nigdy nie udało mi się zrobić. Urozmaiciłam troszkę przepis i ciasteczka przełożyłam dżemem truskawkowym ( dżem lekko podgrzałam nakładałam na ciasteczka i przykrywałam ciateczkiem z dziurką :)) Dzieci zachwycone takimi słodkościami :) Akurat dzisiaj na Walentynki będą dla męża :)
Frettka piękne napoleony i napoleonki:)
Dla mnie super....naprawde polecam myślałam, że to jakaś ściema ale nie:) robilam w papierowych foremkach może dlatego niektóre troche były suche na bokach;/???
Ok,dzięki, wolę zapytać dla pewności ,żeby nie było potem źle, a w dodatku naczytałam się tyle wczoraj o przeliczaniu droższy z suchych na świeże ,że miałam sam mentlik w głowie. Ale dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam.
Ok,dzięki, wolę zapytać dla pewności ,żeby nie było potem źle, a w dodatku naczytałam się tyle wczoraj o przeliczaniu droższy z suchych na świeże ,że miałam sam mentlik w głowie. Ale dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam.
Aha ,dziękuję zostanę przy ''bąbelkowych'':)):
Są zupełnie inne pod względem smaku i konsystencji. Powinnam jeszcze dopisać w przepisie, że można dodać nieco proszku do pieczenia - w tradycyjnym chruście jest niepożądany, natomiast w tych oszukanych chruścikach dla dzieci wydaje się być na miejscu - ciasteczka wychodzą miękkie i puchate. Jest to wersja dla maluchów, które nie radzą sobie z chwytaniem łamliwych ciasteczek - zresztą wygodna również dla rodziców, którzy nie muszą w kółko zamiatać podłogi lub odkurzać foteli i dywanu :)
Aha, gdyby ktoś szukał: faworki tysiąca bąbelków są tutaj: http://www.wielkiezarcie.com/recipe65190.html - zwróćcie uwagę, że wałkuje się dużo, dużo cieniej, tak aby stały się niemal półprzezroczyste.
chciałam zapytac ile ma byc tyhc jajek bo w składnikach są dwa a w przepisie cztery... lubie takie zapiekanki i napewno wykorzystam ten przepis...pozdrawiam...
WKN czym sie te różnią od twoich faworków 1000 bąbelków ?
Bardzo dobra sałatka,może postać nawet dwa tygodnie w lodówce i jest jeszcze lepsza,
Rewelacja pod każdym względem. Przeczytałam wszystkie komentarze i trochę bałam się robić, ale ciasto zagniatałam króciutko, do tego stopnia krótko,że widoczne były kawałki mąki, no i ciasto wyszło pyca, krem tez pyszny, ale dałam połowe cukru niż w przepisie i zrobiłam z budyniami waniliowymi, więc pychota.
Misia i ja tak samo robię jak Ty, tylko plasterki muszą trochę nachodzić na siebie.Potem kładę farsz i zwijam boki i przód , jak krokiety.
Jak będę robić następnym razem to wstawie zdjęcie.
MR jak ty zwijasz tą mortedelę? Ja ułożyłam w kwadrat te cztery plasterki ale jakos nie mogłam sobie z tym poradzic:( W smaku wyszło ok więc chętnie bym spróbowała jeszcze raz.
pycha polecam