Nie lubię eksperymentować ciast na świeta lecz teraz sie skusiłam i dobrze zrobiłam hi hi, wyszło wspaniałe i musiałam znowu upiec na nowy rok. Pychotka,palce lizać.
Buziaczki dla Ciebie za wspaniały przepis
Zawsze miałam problem z polewą czy to gotową czy robioną własnoręcznie. Zawsze było coś nie tak. Na święta piekłam piernik i skorzystałam z tego przepisu zupełnie przypadkowo. Przepis okazał się strzałem w 10. Ta polewa jest bardzo smaczna, błyszcząca, bardzo ładnie zastyga. REWELACJA !!!
Szukałam dobrego przepisu na piernik i znalazłam :-) Wszystkim bardzo smakował. Porcję ciasta podzieliłam na 2 i upiekłam w dwóch formach: choince i dzwonku. Piekłam jednak o pół godziny dłużej niż w przepisie. Ciasto robi się naprawdę szybko i jest naprawdę bardzo dobre. Polecam !!!
Miodu nie można rozpuszczać we wrzątku, bo zabije się w miodzie to co najlepsze
Dziś mam dzień na Twoje przepisy, gdy się piekł pienik robiłam sałatkę. Pychotka, niesamowicie oryginalna, pyszna. Będę robiła regulanie i sprzedam przepis koleżance która jest fanką awokado!!
Właśnie zrobiłam piernik, M a t k o !!!!!!!!!!!! Jaki pyszny!!!!!!!!!!! Zajadamy się na maksa!!!! Nie wiem czy do jutra coś zostanie. Dziękuję!!! CUDO
Oto moje pierogi. Calkiem smaczne. Pierwszy raz robilam takie ciasto, ale mialam wrazenie, ze z proporcjami jest coś nie tak, po dodaniu calego masła (rozsmarowaniu go i przewalkowaniu) ciasto mi się po prostu rozpadalo, musialam dodać trochę mąki.
Robiłam na Święta karkówkę. Bardzo smakowała, rzeczywiście była soczysta. Dziękuję za przepis i pozdrawiam :)
ilość bulionu, w którym rozpuszczamy żelatynę (ok. 6-7 łyżeczek) powinna wynosić około 1 litr. . Zazwyczaj na opakowaniu żelatyny jest podana też ilość żelatyny na daną ilość wody (bulionu).
Kochane czytajcie dokładnie, ze zrozumieniem. Nie wszystko musi smakować każdemu z nas już pisałam o tym. Ale po co ta polemika i tak ktoś inaczej zrozumie. Pozdrowienia.
Ilość bulionu, z którym łączymy żelatynę (ok. 6-7 łyżeczek) powinna wynosić około 1 litra wody.
Hihi, ale się porobiło :)
Ale chyba nic nie szkodzi, mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadza ani wykład ani małe zamieszanie z nazwą ryby. Już się umówiłam z autorką tego przecież pysznego przepisu, że uściśli tytuł i będzie po kłopocie.
Rzeczywiście pstrąga o lekko pomarańczowym pod względem koloru mięsie można kupić pod nazwą "Pstrąga łososiowego" :)
A przepis warto wypróbować, polecam, ryby przygotowane w ten sposób wychodzą wspaniale.
Nie rozumiem czemu ma służyć ten wykład?
Może skopiujemy kolejno wszystkie strony w necie na temat ryb?
Glumandziu przepis bardzo fajny, na pewno wypróbuję.
bardzo dobre danie! tez podalam z ryżem! Pycha!!! napewno jeszcze zrobie nie raz!!!!
zrobiłam i jestem zachwycona! sa poprostu PYCHA!!!!!!!! cala rodzinka sie zajadala!!!!!