Majka, u Bronisławy łatwiej związać kwiatuszki, bo nie ma w środku majonezu ani keczupu. Dlatego dużo trudniej się wiąże, bo wszystko się ślizga i trzeba uważać. Jednak przepis jest wyśmienity , na niedzielę znów zrobię te pyszności:)
Czy w tym przepisie ma być tylko 10g masła, czyli 1 dkg? bo u mnie jest 110g, proszę autorkę o odpowiedź, bo chciałabym je jutro zrobić.
Teraz czytam przepis który ja mam i stwierdziłam, że jest prawie taki sam, chyba tylko u mnie jest więcej mąki i jaj (u mnie 3 jaja), poza tym to samo, ale robi się je trochę inaczej. Wyrobione ciasto wkłada się na całą noc do lodówki i dopiero na drugi dzień robi się kulki, obtacza w cukrze pudrze i piecze.
Zawijanie tego kwiatka nie jest wcale takie proste, ale efekt końcowy super.
Można posłużyć się instrukcją z podobnego przepisu: www.wielkiezarcie.com/recipe60453
Wyglada przepysznie, i w wersji buleczkowej i paluszkowej. Zapisalam i napewno wyprobuje
Wyglada cudownie. Zawsze jak planuje diete to wypatrze takie cudo...
Wiesz co? cholesterol mam w normie i pamięć też jeszcze bardzo dobrą. Więc przestań mi wmawiać że grissini nie jest z tego przepisu. Dałam tyle mąki i drożdży ile jest w przepisie:) Wystarczy tylko cieniutko pokroić i zrolować odpowiednio ciasto.
Nie zamierzam Ci udowadniać że nie jestem wielbłądem, autora Ci nie podam, bo mam taki kaprys, żebyś nie była taka upierdliwa-na pewno bym podała:)
Kończę dyskusję z Tobą bo jestes strasznie monotematyczna.
Smacznie brzmi
Zrobię pojutrze i napiszę czy smakowało
Wreszcie zrozumialas jak sie robi grissini a pokazane ciasto nie jest zrobione z 40 g drozdzy na 2 szklanki maki, to widzi sie odrazu. Radze zmienic albo przepis albo tytul przepisu.
Ps. W dalszym ciagu nie widze ani tytulu ksiazki ani autora ??
Ciastka bardzo smaczne.Najlepiej smakują zaraz po upieczeniu, poźniej robią się troszke twarde ale ogólnie duży plus :)
Ciasteczka przechowuję zawsze w specijalnych metalowych puszkach.Są zawsze świeże i miękkie.Tak zabezpieczone można przechowywać w lodówce ok. 3 miesiące. Jeżeli będą stały w temperaturze pokojowej to krócej ok.1 miesiąca, ponieważ dżem może spleśnieć. Ja zawsze piekę ciasteczka 3-4 tygodnie przed świętami, a dżemem przekładam i dekoruję dopiero tydzień ,góra 2 tygodnie przed podaniem. Pozdrawiam
Ja je natomiast zrobiłam na kolacyjkę.
Bardzo dobre :)
Robi się je szybko. Z uwagi na to, że nie wychodzi ich dużo ( mnie wyszło 9 sztuk ) smażenie nie nudzi się.
Można szybko je zrobić i być najedzonym. Wydaje mi się, że są bardziej dietetyczne od zwykłych nalesników, z uwagi na to, że jest w nich mało mąki a sporo białka.
Użyłam o połowę mniej cukru i całe szczęście bo byłyby za słodkie. Podałam z konfiturą wiśniową.
Dołączam się do pytania o nugat. Gdzie go dostanę? Czy chodzi o taki nugat-ciastko w waflu?