Jest pyszna, a robiona na płycie (fajerkach) opalanej drewnem w srodku Kaszub przy padającym śniegu, prawie pod gołym niebem,tego smaku i aromatu nie osiągnie się w żadniej innej kuchni.
Chętnych do wspólnego gotowania w takich warunkach serdecznie zapraszamy
Dziękuje za odpwoiedź :)720 to była żytnia. Kupiłam 500 ale Biedronke też mam blisko więc jeszcze tam zajrze:). Będe próbować, dam znać o efektach :) Pozdrawiam z zaśnieżonej Łodzi
Na rano to chleba byś i tak nie miała - on potrzebuje czasu. Nic - masz szansę na jutro.
Jeżeli 720 była pszenna - to ta będzie lepsza, bo to mąka chlebowa. 500 też mogłaby być - tylko wtedy chleb bedzie delikatniejszy, ja czasami nawet daję tortową (czyli 450), jak mi inna "wyjdzie". Jak sie jeszcze będziesz wybierała na zakupy - kup obie i wymieszaj -w ten sposób uzyskasz optymalną.
650 spokojnie kupisz w Lidlu albo w Biedronce
Cieszę się,że ciasteczka smakowały.:) Pozdrawiam.
Oj tam, oj tam.
...takie macie podobne,że faktycznie namieszałam.:) Przepraszam " mggi63" i "megi65". Pozdrawiam.
Robiłam już parę razy Twój tort, nie tylko jako tort, ale również jako ciasto, ale jednak biszkopt uważam, że trzeba nasączyć. Można np wykorzystać syrop z brzoskwiń, no chyba, że ktoś m inny przepis na biszkopt :)
Keks, to ulubione ciasto mojego męża i cieszę się, że trafiłam na ten przepis, bo zrobiłam Mu ogormną niespodziankę piekąc to ciacho.
Pytanie do dziewczyn które juz piekły ten tort-podajcie wymiary tortownicy plisssss
Przepraszam, nie zauwazyłam twojego pytania.To dziś odpowiadam.Mam nadzieję, że się nie obrazisz.)))Jestem wychowana na wsi, choć mieszkam dziś w centrum dużego miasta.Ale gotuję zgodnie z tym , czego się nauczyłam onegdaj.To na Warmii sos chrzanowy robilo się następująco-masło, mąka.Zasmażka I stopnia.Rozprowadzony bulionem, lub wodą z solą.Podprawiony zahartowaną smietaną i na koniec kilka łyżek świeżo startego(uprzednio ukopanego na polu)chrzanu.Na wierzch natka pietruszki.
Smaczniutka i łagodna w smaku sałatka. Dałam śledzie lekko marynowane bo w oleju nie znoszę. Jak dla mnie można by jeszcze dorzucuć kukurydzy ale i w tej postaci jest ok :) Dzięki i polecam
PS> Mocno mnie korci ten drugi "gęsi pipek" z żoładków.Ale jeszcze nie mam przepisu)))
Hehehe, ja też pierwszy raz jadłam to w "Arielu" na Kazimierzu w Krakowie)))Potem mocno szukałam, podpytywałam u znajomych-starozakonnych.Warto było!)))
To znowu ja ;) i znowu mam pytanie czy może być mąka o mniejszym typie no 500? Bo jakież było moje zdziwieniejak udałam się do 4 z kolei sklepu i znalazłam najwyższy typ 500, a oprócz niej 720 jakąś żytnią mieszankę, na pyatnie o 650 Pani powiedziała, że coś musiałam pomylić bo takiej mąki nie ma... I bądź człowieku mądry...a chciałam mieć jutro smaczne śniadanie... czekam na wieśći ;)
Miło że smakowało, dla nas akurat wystarczy cukru, ale jak ktoś lubi, może dodać więcej:)