Robiłam... wyszły przepyszne :) Mąż i siostrzenica byli zachwyceni - ja oczywiście też ;)
Zapomniałam napisać, że ciasto przeszło test przy gościach na szóstkę z plusem :) Moim zdaniem najlepiej podawać schłodzone prosto z lodówki - jak postało dłużej na stole masa troszkę się rozrzedziła, ale smakowi ciasta to w żaden sposób nie zaszkodziło.
Linnkkaa
Nie mam pojęcia gdzie tkwi błąd w twoim daniu ,może i faktycznie to wina kurczaka .Jak widzisz moje ziemniaki na zdjęciu nie są tłuste więc nie były ciężko strawne .Spróbuj zrobić je kiedyś oddzielnie .Pozdrawiam
Marrakesh
No faktycznie ten papier był nie potrzebny wystarczy masło i bułka tarta lub mąka ,ale zawsze ten pierwszy raz jest najgorszy .
Drugie ciasto na pewno wyjdzie idealnie ,cieszę się że ci smakowało.Pozdrawiam .
Zuzanno 248 dobrze myślisz z tymi warstwami ,napisałam że jak zostanie któregoś z produktów to można je wykożystać i zrobić jeszcze jedną warstwę to naprawdę nie zaszkodzi, chyba że już w foremce się nie mieści ,Jak mamy więcej warstw to wlewamy trochę więcej mleka aby całość nam dobrze nasiąkła i po sprawie można tez wtedy wydłużyć czas pieczenia( chodz myślę że to napewno nie będzie konieczne) -te wszystkie działania robimy na wyczucie .Mam nadzieję że już nie masz problemu z tymi warstwami ,oczywiście zawsze służę pomocą .Pozdrawiam
Witam. Calzone robiłam wczoraj na kolację. Wszystkim bardzo smakowało.
ciasto łatwe, ciekawe
, a mi osobiście pomógło się pozbyć śliwek ze śliwowicy
i wydaje mi się ,że wyszło przez to jeszcze lepsze:)
Wieczorem dodam zdjęcie
przepraszam że zapytam, co to jest mieszanka kofte kebab?
lub gdzie coś podobne kupić lub jak zrobić? pozdrawiam ![]()
Bez zbędnych modyfikacji, bo zamiana pieprzu białego na czarny to żadna zmiana - baaaardzo dobra;) Pozdrawiam
Zrobiłam :D w smaku extra, nie wiem dlaczego wymyśliłam, że upieke to w papierze do pieczenia... (O ja nie mądra... moja połówka mi jeszcze pommogła...) efekt był taki że w papierze zrobiły mu się dziurki i całe mleko albo jego większość podpłynęło między papier a blaszke i aromat przypalonego mleka był wszechogarniający...a ciasto sie przykleiło do papieru tak, że trzeba go łyżeczką wyskrobywać, ALE NAPRAWDE WARTO. Użyłam szarej renety i puściła strasznie dużo soku.Robiłam w keksówce chyba standardowej (acha, zrobiłam z 1,5 porcji). Warstwy miałam takie: mieszanka-jabłko-mieszanka-jabłko-mieszanka-jabłko popruszone dosłownie 2 łyzkami od zupymieszanki i mleko, kgtóre wylądowało pod papierem. GENERALNI ciasto super, bede próbowac tym razem bez papieru :) Pozdrawiam i dziękuje za przepis
pycha. wracam tu kolejny raz.
z tym, że ja korzystam z samego przepisu na zalewę, resztę każdorazowo robię inną. tym razem zaleje śledzie olejem, może jakiegoś ogórka kiszonego dodam :) uwielbiam śledzie :)
Najlepsze muffiny jakie do tej pory jadłam!! Zamiast groszków dodaje jedną mleczną czekoladę i pół gorzkiej bardzo drobno posiekane.Muffiny bardzo ładnie wyrastają, są wilgotne i bardzo czekoladowe. Niebo w gębie :D
robiłam kiedyś obłędną tartę z figami suszonymi, gotowało się je najpierw w mleku, potem miksowało.. muszę odgrzebać ten przepis
Damy radę