Mi ten sos wyszedł trochę wodnisty ,dlatego wszystko zmixowałam blenderem i odstawiłam na godzinę.Po godzince ,....cud i miód:):):)
Pyszne ciasto!!!
Swietne, właśnie skończyłam robić - znikają błyskawicznie, dziękuję za przepis
Zdradź jeszcze, gdzie to cudo się kupuje. Też co jakiś czas mam ten problem. Szafki przewaliłam kilka razy, wszytkie produkty w słoikach, do tego w każdym słoiku jeszcze listek laurowy, a te bestie i tak co ajkiś czas się pojawiają. Podejrzewam, że włażą prze kratkę wentylacyjną w kuchni, bo przy niej najczęściej je widać.
placuszek drożdżowy robię właśnie pierwszy razw życiu, ale do odważnych świat należy wiec wypróbowałam z pani przepisu, teraz czekam ...
pyszne
Na WŻ wchodzę bardzo często, ale do tej pory zawsze tylko poszukiwałam ciekawych przepisów bez zostawiania komentarzy. Dziś jednak kolejny wpis na temat walki z molami spożywczymi zmotywował mnie do tego żeby podzielić się moimi doświadczeniami. Stwierdziłam, ze jeśli mogę komuś pomóc to czemu nie. Sama swego czasu szukałam skutecznego sposobu na walkę z tym paskudztwem, przeczesywałam fora internetowe w poszukiwaniu kolejnej metody cud. Wypróbowałam chyba wszysko co możliwe: ocet, goździki, olejek waniliowy i pomarańczowy, mycie szafek, lepy itp, a mole jak były tak były. Na szczęście do czasu. Koleżanka poleciła mi stojacą płytkę Expel (nie lep) skuteczną na różne owady, m.in. mole. Podchodziłam do tego dość sceptycznie, ale stwierdziłam co mi zależy. I cóż... Już następnego dnia po rozpakowaniu płytki i postawieniu na szafce kuchennej, na podłodze, lodówce i blacie kuchennym leżały "trupki" moli. Byłam w szoku. I od tamtej pory przez około 3 miesiące miałam spokój. Niedawno mole pojawiły się z powrotem, widziałam nawet jak wlatują przez otwarte okno w pokoju!!! więc jak się okazuje nie zawsze przynosimy je do domu w produktach spożywczych. Kupiłam nową płytkę i znów mam spokój. Nawet to co przyleci następnego dnia nie żyje, tak więc jakiś sposób skuteczny jest. Jedyny minus jest taki, że jest to środek owadobójczy o dość intensywanym zapachu. Szczególnie odczuwalne jest to w maleńkiej kuchni w bloku oraz zimą. Przez pewnien czas wydawało mi się nawet, że przesiąkł nim szalik, który wisiał w przedpokoju. Nie trzymam tez żadnych produktów żywnościowych "luzem", żeby nie miały bezpośredniego kontaktu z tym środkiem. Poza tym to jest jedyna naprawdę skuteczna metoda walki z tym obrzydlistwem, jaką udało mi się znaleźć. Szczerze polecam. Jak widziałam pełzające na suficie larwy robiło mi się niedobrze i od razu odechciewało się jeść, a teraz wreszcie spokój. Mam nadzieję, że moja rada będzie dla kogoś pomocna.
ciasto przepyszne :) zrobiłam tylko biszkopt wg własnego przepisu i zamiast galaretki cytrynowej dodałam pomarańczową - też pycha. Ja skropiłam banany cytryną ale dodałam do masy bananowej łyżkę cukru pudru - tak dla równowagi :)
Dziękuję za komentarz i cieszę się że drożdżówki smakuja, ten przepis przywiozłam z Suchedniowa koło Kielc i po pierwszym przetestowaniu wiedziałam że to jest to :)
Dziękuję za przepis - rewelacja : ) Wszystkim bardzo smakowało, a i własnoręczne przygotowanie hamburgera we własnej konfiguracji dało masę radości. Zdrowsza i smaczniejsza alternatywa dla jedzenia z fast foodów.
Z jakiego przepisu pieczesz biszkopt?Jeden i kroisz na 3 części?
Majko2 co to za ciacho,przepysznie wygląda,poproszę o przepis!
Trochę przy tym pracy ale efekt wart pobrudzenia kilku garnków i patelni :-) Bardzo smaczne!