Ciasto bardzo dobre, jednak wprowadziłam do niego jedną zmianę , do mąk, oleju i soli dodałam ciepłe mleko (bez wody). Ciasto nie straciło na wartości, a nawet polepszyło swój smak. Całusy dla babci Zosi.
Zrobiłem. Jeden słoik otwarłem smakuje wybornie. Polecam
Pyszniutkie!!!...dodałam jeszcze pieczarki i oliwki-wszystkim domownikom smakowało:)
Polecam!!!:)
Uwielbiam rosół wieprzowy na żeberkach,moja babcia też taki gotowała, tylko bez kostki pieczeniowej a z przypieczoną na kuchni cebulą.:) Mąż bardzo lubi taki rosołek z całymi ziemniakami, pieprzem i posiekaną zieloną natką.Polecam ten przepis.
O jak za mną chodzi taka kaczka.
Moje ślinianki oszalały na widok tego zdjęcia.
Bardzo się cieszę, że również tam zawitałaś - warto ruszyć pupę i obejrzeć wysiłki innych, którzy prezentują swoje umiejętności :)
Wklejam jeszcze zapomniane zdjęcie
Byłam na tej wystawie i mnie po pprostu zatkało. Cuda, cudeńka. Naprawdę ogrom pracy konstruktorów. Mój młodszy syn miał oczy jak spodeczki - taaaaaaaakie wielkie, jak to wszystko oglądał. Gratuluję pomysłodawcom, fajna sprawa ta wystawa.
Pasta przepyszna, świetna i taka chrupiaca na kanapce.
darai, trochę się spóźniłaś ze swoim komentarze, natychmiast gdy zauważyłam wpis Rzymianki, skorygowałam przynależność do grup.
Jest to przepis polecany w grupie "dla dzieci do 1 roku życia". Wydaje mi się, że niektóre młode mamy może wprowadzić w błąd.
zrobilam, niedawno dopiero zjadłam, bardzo dobre jedzonko a sosik powstały jest przepyszny, oto moje foto
Masz całkowitą rację, do roladek najlepiej wkładać wałeczek z farszem, natomiast do de wolaille'a lepiej nadają się wrzecionka farszu :)
Tak małemu dziecku ja bym nie podała. Pozdrawiam !
Przygotowując te kotlety masło układam wzdłuż rozbitego fileta i zwijam je na kształt wrzeciona. To sposób " profesjonalny", w wersji uproszczonej mielę filety i "polędwiczki" na średnim sitku maszynki do mielenia mięsa, dobrze wyrabiam z odrobiną zimnej wody, solą i pieprzem. Dzielę mięso na równe porcje, z każdej robię "placuszek",nadziewam zmrożonym masłem i formuję kształt wrzeciona, reszta jak w Twoim przepisie. Kotlety są jednakowe i nie ma problemu z "resztkami". Domowi "zjadacze" kotletów nie widzą różnicy.