Ze wszystkich przepisów na faworki wybrałam ten i nie żałuje. Super przepis. Łatwy i smakuje wybornie. Polecam wszystkim!
buraczku tak dziękuje już poprawiwm :):)
Nie baba tylko baby :) Czyli z angielskiego "niemowlę". Chodzi tu o taką młodą, małą marchewkę :)
Chciałabym, żeby ktoś podał mi na obiad taką smakowitą piramidę :)
Upiekłam to ciasto w sobotę i już mogę coś napisać a więc super sprawa ciasto mięciutkie, wilgotne bo dużo owoców u mnie były wymieszane jabłka z rabarberem i kiślem morelowym ( ja dałam cały ) no i kruszonka . Spróbujcie bo warto .
NIE POLECAM! Podczas pieczenia porzeczki puszczają sok i z jajecznej pianki robi się ciapa. Spód kruchy i smaczny - spód polecam! Ale masa z porzeczkami porażka! Da się zjeść, tylko się rozpływa po talerzu. Ciasto wygląda bardzo nieapetycznie. Mój TŻ odmówił konsumpcji, a zwykle wsuwa wszystko, co na kruchym spodzie. Wygrzebał sam spód, a ciapko-kompot porzeczkowy wylał do zlewu. Ehhhh
Aż się specjalnie zalogowałam, żeby odpowiedzieć na pytanie ;)
TAK - ZROBI SIĘ PAPKA!
Podczas pieczenia porzeczki puściły sok i zupełnie nasączyły jajeczną piankę. W piekarniku ciasto rosło pięknie, ale ciągle było mokre (sprawdzałam patyczkiem). Po półtorej godzinie zdecydowałam się wyciągnąć z piekarnika, inaczej zupełnie przepiekłabym spód. Spód kruchy i bardzo smaczny, ale masa ojojoj...
Wszystko pływało. Okej - moje porzeczki były dość dorodne i soczyste, ale wyszła niezła papka. Do zjedzenia co prawda (nawet smaczna), ale rozłazi się po talerzu :D
Zastąpiłam część majonezu jogurtem naturalnym, ale niezależnie od tego - pyszne i niedrogie jedzonko :)
Robiłam i wyszło pyszne, a jak wyrosło. Dziękuję za przepis i na pewno skorzystam jeszcze nie raz.
a co to takiego marchewka baba?
Pierwszy raz zrobiłam babke piaskową,i na pewno nie ostatni jest naprawde pyszna.
Baaaardz baaardzo dobre!! Orzeźwiajace, w sam raz na letnie dni!!A oto moje dzieło
Cieszę się, że ciasto smakuje
.
mam nadzieje że będzie smakować, u mnie szybko wyszła ;) rodzicom smakowała :)
Pycha!!! W sobotę upiełkam i pół blachy zniknęło jeszcze ciepłe. Dałam skosztować mamie i myślała, że drożdżówkę upiekłam :) Wszystkim baaardzo smakowało.