A ja z braku truskawek zrobiłam z brzoskwiniami, zobaczymy co z tego wyjdzie. Póki co, siedzi w piekarniku, ładnie pachnie i zaczyna sie rumienić jak dziewica podczas nocy poślubnej:)
Paszteciki wyszły bardzo dobre, choć mojemu mężowi nie przypadły do gustu. Podczas smażenia wyrosły mi spore pączki. Z niektórymi miałam problem, bo się porozklejały w gorącym oleju. Mają swoje walory smakowe - na wierzchu chrupiąca, spieczona skórka, w środku pulchne i miękkie. Ja osobiście wolę pieczone w piekarniku, ale mój szwagier zajadał się nimi z apetytem. Pożarł wszystkie z farszem mięsnym. Dla dzieci zrobiłam z serem i parówką.
REWELACJA. Mięso mięciutkie i aromatyczne, poezja smaku, najlepszy farsz jaki do tej pory jadłam. Ciasto zrobiłam wg swojego przepisu.
Przepyszny deser smakował wszystkim. Zrobiłam z galaretką brzoskiwniową, na to bita śmietana z rodzynkami. Dzisiaj natomiast galretka- owoce leśne+bita śmietana +jagódki.
Przepyszne, zjedzony do ostatniego okruszka. Zrobiłam biszkopt wg swojego wypróbowanego przepisu, a do masy wykorzystałam śmietanę 30%.
Coś pysznego, tak bałam się tej bezy, myślałam że mi nie wyjdzie, ale wyszła SUPER !
Polecam, prościutka do zrobienia i niesamowicie dobra.
Wlasnie go zrobilam i jest palce lizac dodalam tylko pare oliwek(wiem,wiem nie powinno sie tego robic ale ja kocham oliwki).Nawet tesciu ktory nie je rzeczy ze smietana sie skusil.
Profesjonalne zdjęcia!
Młoda kapusta najlepiej smakuje mi na słodko kwaśno ale ta też może być OK
Cukier dodaję stopniowo pod koniec ubijania:) W razie wątpliwość proszę pytać postaram się pomóc:)
Już tłumaczę, bo ja też nie do końca zrozumiałam początkowy przepis z gazety, ale wypróbowałam sobie i ja zrobiłam tak, że łącznie do ciasta potrzebujemy 375g śmietany, do masy jajecznej używamy 250g, przez co zostaje nam 125g. Te 125g dzielimy na połowę i jedną połowę mieszamy z masą makową, a drugą połowę z jabłkami. Mam nadzieję, że już to odkręciłam.
Wygląda szałowo !
Jak widac w ciastach nie jestes noga,ale reka i to prawa :) A jak wstawisz swoje przepisy to nieomieszkam zajrzec ;)
o rany!!!!!! jakie apetyczne te Twoje zdjęcia:-) Oczywiście lądują w ulubionych, przyjdzie czas- wypróbuję:-))))))))))