ok rozumiem i przepraszam:) nie zrobiłam tego specjalnie i nikomu na złość nie chciałam :(
I ten przepis Dorotus.
dziękuję,ja też robie kiszone w całości,ale tu zobaczyłam,że jest taki sposób,że małosolne się trze i daje do soików,napewno latem tak zrobię.
Następny przepis Dorotus.
Jadłam tą surówkę u mojej teściowej, bardzo mi smakowała. Tak bardzo, że zapomniałam, że moja teściowa lubi tłusto, więc jej wersja była oczywiście z majonezem, a mnie potem bolała watroba
, ale smak rzeczywiście niebiański.
Jeżeli wypróbowaliśmy przepis,ktory bardzo nam zasmakował i koniecznie chcemy się nim podzielić to przede wszystkim powinniśmy podać źródło,z którego go zaczerpnęliśmy!!!
A poza tym przepisywanie słowo w słowo na pewno nie jest fair:-((!
ave82 - gratuluję, piękne te Twoje jajka. Ja na razie zrobiłam dwa: zielono - żółte i blękitno - czarne (istne cudo to drugie, nie chwaląc się). Na swoją kolej czeka jeszcze kilka, do świąt będą zrobione. Pozdrawiam serdecznie
Oj nie ładnie tak przepisać słowo w słowo z blogu Doroty i podawać tutaj jako swój.
nie jestem... a napisałam bo próbowałami jest super:) dlatego go polecam
Wspaniałe, pyszne ciasto! Pełni smaku nabiera po 2-3 dniach i koniecznie musi być podane schłodzone - wg mnie. Następnym razem zamiast skóki dodam orzechów lub migdałów.
POLECAM!!!
pyszne:) naprawde palce lizac polecam... niestety nie mialam kminku ale mysle za smak tkwi w brandy:)
Nie rozumiem...przepis umieszczony dzisiaj na blogu "Moje Wypieki", a chyba nie powiesz mi,że jesteś Dorotus76?
Wszystkim Wam dziękuję za zainteresowanie, komentarze, zdjęcia, no i oczywiście za cenne uzupełnienia, dzięki którym artykuł będzie pełniejszy, a osobom korzystającym z naszych rad łatwiej będzie zmierzyć się ze sztuką smażenia naleśników doskonałych :)
Wypróbuje ten sposób, bo niedługo będę smażyć naleśniki. Zastanawia mnie tylko, czy taki wacik jest zdrowy, czy pod wpływem wysokiej temperatury nic się z nim nie dzieje?
Dziś na obiadek zrobiłam schabik w sosie cebulowym, nie mam blendera ale i tak danie wyśmienite. Na pewno jeszcze nie raz wrócimy do tego przepisu. Aniu jesteś wielka!