Przepraszam pszolkoksc..ale nigdzie nie napisalam, ze to nie twoj przepis. Zdjecie na pewno nie jest twoje o nie mi chodzilo. Frustracji nie mam, to Ty tak reagujesz na krytyke przepisu. Nie podwazam bynajmniej, ze przepis jest Twoj.. ani fakt, ze jest stary.. Wszystko ok, tylko nigdzie nie widzialam brzoskwin w puszce w calosci... zawsze sa polowki albo kostki. Wydrazenie nitek po pestkach to jest dobry argument..tylko nie pisze o nim w przepisie. Nie ide nigdy na latwizne..nawet w wystawianiu opinii.. a Ty odrazu gdy przeczytalas negatywne dla Ciebie slowa.. zaczelas sie martwic o moje samopoczucie..zamiast sprawdzic przepis. Jest w nim tez kilka literowek :)
Konstruktywna krytyka nie zawsze jest slodka. Pozdrawiam serdecznie i nie gniewaj sie na mnie :)
REWELACJA :) Przepyszne... i łatwe... Troche z obawą wkładałam ciasto drożdżowe do lodówki ale pięknie wyrosło... tylko trochę za bardzo rozwałkowałam ciasto i rogaliki zbyt cienkie wyszły ale i tak pyszne... :) Pierwszy raz piekłam rogaliki i polecam je wszystkim tym którzy zaczynają swoją przygodę z pieczeniem :)
Ciasto pyszne... Dopiero raczkuję w kwestii pieczenia i na początek szukam prostych i tanich przepisów a ten zdecydowanie do takich należy... Polecam wszystkim początkującym. Oczywiście co do temperatury pieczenia to nie trzymałabym się ściśle zaleceń bo w nowych piekarnikach z termoobiegiem można łatwo przypalić... Radzę na bieżąco kontrolować sytuację i w razie potrzeby zmniejszy temperaturę.
kiedys probowałam trochę innego przepisu ale sajgonki nie bardzo mi podeszły mimo iż lubie to danie.
Z chęcią wypróbuję Twój przepis.
Wyglądaja bardzo apetycznie :)
Witam, mam pytanie czy mleko ma być troszkę podgrzane czy zimne??? Jestem początkującą kucharką :D
Mam pytanie:
co to za apetycznie wyglądający sosik??
Rzeczywiście z tego przepisu wyszły 4 prostokątne gofry, ale niestety nie smakowały mi one. Były jakieś tłuste i tak jakby surowe.
Do Newfie, dziękuję za pozytywny komentarz. Osobiście nie lubię, kiedy awokado jest bardzo miękkie, bo z pasty robi się "paćka". Pozdrawiam.
Wyglada bardzo apetycznie :)
Napewno wypróbuję
Kasiu, toż nasze babcie też nie miały termoobiegów (ale miały piece, gdzie wchodziły po 2, 3 blachy na raz). Spróbuj upiec najpierw jeden blat i wyłożyć od razu na niego od razu śmietanę, gdy w tym czasie piecze się już drugi. I przykryjesz po prostu takim gorącym drugim. To samo z ostatnim. Zawsze część śmietany będzie miała kontakt z gorącym blatem. W tym cieście najważniejsze jest, aby ono nasiąkło tą śmietaną.
Powodzenia
dzis zrobilam na obiadek, rewelacyjny pomysl na pyszny, tani obiadek:)
napewno nieraz jeszcze skoirzystam z tego przepisu:)
Podałam je z ketchupem.
Pychotka:)
W przepisie jest jak napisałam. Też miałam wątpiwości i dla pewności mrożone owoce morza wrzucam do wrzątku i wyłanczam gaz i trzymam tak przez chwilę.Sałatka jest hitem każdej imprezki, jak ktoś lubi to się zachwyca a wiem , że część moich znajomych którzy u nas spróbowali teraz też ją robi. Mrożone owoce morza chyba przed mrożeniem już są poddawane obróbce termicznej a długie ich potem gotowanie sprawia, że są ciągnące i ciapciowate.
Krysiu bardzo mnie ten przepis intryguje, ale mam pytanie jak upiec to ciasto bez termoobiegu
tzn. czy można upiec każdy placek osobno, czy nie będzie to miało wpływu na konsystencję śmietany, która jak rozumiem pod wpływem ciepła placków gęstnieje i zmienia sie w kremik?
Z góry dziękuję za rozwianie "mgły wątpliwości" .Pozdrawiam
Grażynko,
Sałatka jest pyszna i aromatyczna. Na początku trzymałam się ściśle przepisu, nawet specjalnie kupiłam melasę ;)
Potem już tylko zrezygnowałam z rodzynek i dołożyłam maleńką łyżeczkę modeńskiego, ciemnego octu balsamicznego i ździebełko świeżo zmielonego czarnego pieprzu.
Sałatka ma "pazur" ! ;)
Czerwona kapusta zrobiona tym sposobem jest wyjątkowo smaczna i taka odmienna od kapusty naszej powszedniej ;) Rzeczywiście równie dobrze smakuje na ciepło i na zimno.
Dzięki za przepis !
PS. Na początku trochę obawiałam się braku wody, ale okazało się, że w trakcie duszenia, kapusta puściła na tyle soku, że po dodaniu wina, melasy i soku porzeczkowego fantastycznie "przegryzły" się wszystkie smaki i aromaty. Pycha !