Ksenia, Janeczka ma rację. Z tak dużej blachy 20 porcji będzie na pewno. I możesz zrobić ciasto dzień wcześniej. A dla podkręcenia kolorków można dodać barwniki. Pozdrawiam!
Bardzo dobry pasztet
Błyskawicznych nie używam, za radą mojej dietetyczki, tylko zwykłe owasiane, "grube". Ostatnio wymieszane z otrębami. Podobno "dla zdrowotności" takie najlepsze.
Dziękuję za fotkowy komplement - a na fotce stary banan, hihi :)
Ja właśnie w tym tygodniu planuję owsiankę bakaliowo-jogurtową, z rodzynkami i różnymi orzechami :)
Czy do wersji nocnej też używasz wyłącznie płatków "grubych"? Moim zdaniem błyskawiczne zbyt się przez wiele godzin "rozciapują".
Nie wyobrażam sobie śniadania bez owsianki. Robię , jak to ładnie nazwałaś, wersję nocną. Dodatki constans to; wiórki kokosowe (podobno cudowne właściwości posiadają ) , pestki, orzechy i miód, a reszta to zależy co akurat jest w domu. Bardzo apetyczna fotka.
Smosia, Anusia, baaardzo się cieszę, że Wam schab posmakował, ja wyjątkowo lubię ten przepis, więc jest mi podwójnie miło :).
Janeczka nie ma głupich pytań ;) Ja kiełbasę daję ze skórką i jeszcze nigdy nie trafiła się taka, która po upieczeniu stawiałaby czynny opór :)
Oj siwieje, jak Pani
Polecam :)
Kiedyś nie znosiłam owsianki, ale jak się okazało, wszystko jest kwestią trafionego przepisu. No i może troszkę też zmiany gustów kulinarnych w miarę upływu lat :)
Mniammm...chyba sobie dzisiaj zaserwuje :)
Goraco polecam ten przepis. Miesko niedrogo i bez wysilku. Moim chlopakom bardzo smakowalo
Koniecznie bo warto niech inni zasmakują ! A nie pożałują :D
O, tu w wersji obrastającej w kudły
Już jej troszeńkę mordka siwieje :)
Potwierdzam - takie coś jest pyszne! Zresztą czytasz w moich myślach, od kilku dni chodzi mi po głowie dodanie przepisu na szaszłyki owocowe w czekoladzie - takie z prawdziwego zdarzenia, w dobrej czekoladzie, a nie podróby szaszłykowe, które często spotyka się w Polsce na jarmarkach - pisałam o tym kiedyś, jak zachwycona rzuciłam się na jarmarku dominikańskim na owocowo-czekoladowy szaszłyk, licząc na jakość, na którą natrafiłam kiedyś w Niemczech w parku rozrywki (mrrrr, mrrrr, pycha, pycha, pycha, wszystko owocowo świeże i czekoladowo czekoladowe) - i czekała mnie niespodzianka, skwaśniałe truskawki, stare banany i czekoladopodobna polewa - fu fu fu. Więc żeby zrobić podniebiu dobrze, czasem trzeba zrobić coś samodzielnie w domu :)
W takim razie dodam to pyszne jedzonko również do książki kucharskiej z bananem jakimkolwiek w składnikach :D