Dziękuję za miły komentarz. Cieszę się, że ciasto zasmakowało - ma naprawdę inny smaczek ;).
Kluko, ja jakoś tak niemal zawsze do wszelkich roladek mięsnych daję trochę tej musztardy - do smaku, żeby się ładnie skleiły. A majeranek pasuje mi do tłustych potraw np. żurku. Może spróbuję, bo ma bardzo fajny aromat ;).
Josto, polecam ale z góry mówię, że owa przekąska nie ma nic wspolnego z prawdziwymi sajgonkami, no poza papierem ryżowym. Jednak bardzo polecam, chociaż na początku mogą być kłopoty, żeby się nie rozwalały - usmaż pierw jedną na probę ;))
Od lat robię knedlika ale dodawałem tylko drożdże, bez proszku do pieczenia, ten według Twojego przepisu, wyszedł bardziej pulchny.
Osbiście, gdy mi skleroza pozwala, parę dni wcześniej kroję bułkę i suszę ją, lub gdy skleroza nie pozwala trochę ją po po pokrojeniu podpiekam na suchej patelni.
Robiłem, z podsmażonym szpinakiem z czosnkiem w śroku, a nawet z podsmażoną, zieloną częścią pora, która mi po innym daniu została i też rodzinie i mnie smakowało.
Pozdrawiam braci w knedliku !
Miło mi, że babka smakuje. Życzę smacznego!
Gratuluję, jesteś jak oficer Napoleona, który z biwaku przed bitwą pisał do swojej narzeczonej:
Ukochana!
Piszę do Ciebie, trzymając pistolet w jednej a szpadę w drugiej dłoni
cieszę się, mam nadzieję że będzie smakowało:) Pozdrawiam.
aż zgłodniałam :)
właśnie nabyłam trzy piękne jędrne bakłażany i szukam jakiegoś nowego, niebanalnego przepisu. ten dodaję do ulubionych
pozdrawiam serdecznie
Musztardko - a ile tego soku z cytryny??? - bo nie uwzglednilas go w skladnikach.