najpierw rozpuszcza się galaretkę,potem wlewa budynie rozmieszane we wodzie i zagotowuje,to jest o.k.W tym przypadku nie chodzi o żelujące właściwości galaretki /zresztą jest jej mało,tylko 1/bo masę usztywniają budynie.Galaretka dodaje tutaj koloru i smaku.Nieraz robiłam w ten sposób ciasto z brzoskwiniami i masa fajnie zastyga.Wkrótce zamieszczę swój przepis.
Nie wystarczy lisci zalać wrzątkiem , trzeba je podgotować i tak jak jest napisane w przepisie ,,zalać wodą, wsypać łyżkę soli i 2 łyżki octu ( ocet chroni liscie kapusty przed pękaniem) ,, Jeśli do wody dodamy ocet to liscie nie bedą pękać i oczywiscie nie gotujemy ich tak długo ,żeby się rozgotowały . Gotujemy je tyle aż zaczną robić się miękkie .
Jeśli liscie tylko sparzymy w gotującej wodzie to trzeba będzie dłużej piec w piekarniku.
,,Po sparzeniu lisci sciac plasko ten duzy nerw na spodniej stronie liscia kapusty, ale ostroznie, zeby nie przedziurawic liscia. ,, równiez tak robie ale nie pisalam tego bo myślałam ,że to jest oczywiste
Jesli chodzi o przykrywanie gołąbów lisćmi to jest to w przepisie .
Dziękuje Grażynko za cenne rady . Ja jednak będe robić wg. swojego przepisu .
Pozdrawiam
Pyyychota! Mięciutkie, puchate placuszki :-) Doskonale smakują z musem truskawkowym. Jeszcze raz: pyszne!
zamowilem dla restauracjii rolmopsy i do musztardy dodalem troszke smietany :) sukcesssssss :):):) podaje na talezyku z salatka i rolmopsy polane sosikiem oraz jajeczko na twardo :) hmmmm smakuje kazdemu :)
Dziękuję za miły komentarz,pozdrawiam Cię serdecznie
Znany i wyprobowany przepis, ale liscie kapusty lepiej tylko dobrze sparzyc w gotujacej wodzie ( stopniowo je zdejmujac z kapusty) tak zeby byly elastyczne, ale nie ugotowane do miekosci, bo wtedy po godzinie gotowania (lub pieczenia) golabkow, sa one rozgotowane. Mozna tez jeszcze krocej sparzyc i zawiniete golabki bez gotowania zamrozic (to wtedy kiedy nam sie "zrobi" za duzo) , a kiedy bedziemy potrzebowali wyjac i ugotowac. BARDZO WAZNE! Po sparzeniu lisci sciac plasko ten duzy nerw na spodniej stronie liscia kapusty, ale ostroznie, zeby nie przedziurawic liscia. Chociaz i wtedy mozna na dziure polozyc od wewnatrz czesc lub caly l maly listek ze srodka kapusty. Mozna tez przygotowac wszystko wczesniej lub dzien wczesniej. Wtedy sparzamy liscie, w tej samej wodzie gotujemy ryz, a i te wode uzywamy pozniej w niezbednej ilosci (z rozpuszczonymi w niej kostkami rosolowymi, uwaga! nie solic wody do ryzu!!) do zalania ulozonych w garku (lub brytfance ) golabkow. Jesli zostana male liscie ze srodka, nakryc nimi golabki, bo po 1 godzinie pieczenia (ja pieke w temp.170-180 st.C) moga sie nawet lekko przypalic z wierzchu. SORRY za przydlugi komentarz, ale przemawia przezemnie naprawde dlugoletnie doswiadczenie i doswiadczanie prob i bledow wiec chetnie dziele sie tym z innymi. ZYCZE WSZYSTKIM WIELE RADOSCI Z GOTOWANIA! Pozdrawiam. Grazyna
P.S. Z ta woda to chodzi o to, zeby nie wylewac odzywczych skladnikow z gotowania kapusty i ryzu, ale TAKZE O ZACHOWANIA SPRZYJAJACE RATOWANIU ZIEMI. NA CALYM SWIECIE TO ROBIA , PRZYLACZMY SIE TEZ!
Zwracam honor Tereso ! :)
Taki przepis aż zachęca do robienia. Super.
Barbaro! Zakisilam w sobote dzis byla proba.. wspaniale to smakuje! bardzo delikatnie. Uzylam jej do salatki mieszanej z pomidorem i ogorkiem oraz jeszcze innymi skladnikami..ale wyszla wspaniale! juz nie bede sie martwic, jak nie znajde nigdzie ogorkow do kiszenia... ukisze sobie salatke. Podalam juz na rozne strony dalej, Twoj przepis.. neich wszyscy sie nim ciesza! :) dzieki! Wymyslajcie dalej...bo dobre ! :D
Ciasto pięknie wyrosło, 5 jajek to w moim przypadku dobra opcja;). Raz jeszcze dziękuję za fantastyczny przepis, pozdrawiam
haha ja też
Cieszę się, że smakowało:))
pozdrawiam.
Miło mi że smakowały:) Pozdrawiam
Knedelki rewelacja ! Dzięki za wspaniały przepis. Pozdrawiam :-)