Krysia, chyba 0,2 kostki, bo dla mnie 1/5 to raczej 1,5 kostki ;)
Właśnie mam w piekarniku chlebek z innego przepisu,ale dzięki przeczytanym komentarzom trafiłam na ten wspaniały przepis.Moja rodzinka uwielbia pieczywko własnej roboty ,a jeszcze jak jest z ziarnami to miodzio.Jutro kolej wiec na ten chlebuś.
Okazało sie, że mój chlebuś zastrajkował i wysoki urosnąc nie chciał, ale sporo przeszedł zanim wylądował w piekarniku :))))))
W smaku mu to nie zaszkodziło, miał chrupiaca pyszną skórkę i fajny smak. Soli dałam ciut więcej, bo wole jak chleb jest awet za słony niz niedosolony. Ale mój był OK. Zamiast części wody dałam mleko i pewnie za duzo razy go "przerabiałam", bo ciagle o czymś zapominałam. Następnym razem napewno urośnie więcej :)
Drobne niepowodzenia mnie nie zniechęcają, a pieczenie chlebów podoba mi sie coraz bardziej :))))))
Ja także dołanczam do wspólnego pieczenia pierniczka. To będzie mój debiut piernikowy:-)
Jak smakuja potem te platki? sa jak ugotowane, czy tylko nasiakaja mlekiem.. i smakuja jak platki, ktore nieraz znajdujemy w jogurcie z platkami?? ja lubie takie platki..ale nikt ich nie chce jesc ze mna :( na zlosc wszytskim bede jesc sama!
Oj widze moja salatke z cukinii! :) A nie trzeba do miesa dodawac czosnku?
Przeczytałam Wasze komentarze i postanowiłam wypróbować ten przepis. Hmmm.... nie wiem czy to jest "jedyna słuszna mizeria". Bardziej w niej czułam ocet niż słodycz. Dodałam ocet winny i 3 łyżeczki cukru. Myślę, że "słuszną mizerią" jest ta która nam smakuje indywidualnie. Zostanę przy swojej z solą i cukrem (nie mam pojęcia, w którym momencie taka właśnie jest mdła). Pozdrawiam.
Dzisiaj przygotowałam ciasto, no i teraz trzeba czekać. Piernik będę piekła pierwszy raz i jak wszyscy ciekawa jestem efektu.
No to jesteś pierwsza - cóż zdarza się.
Może za krótko go piekłaś, mi sie czasem zdarza ok. godziny go piec. Trzeba wyczuć odpowiedni moment i piekarnika nie otwierać w trakcie :)
Może spróbujesz jeszcze raz i się uda? ;)
Pozdrawiam !
Mnie niestety nie zachwyciło to ciasto, dla mnie jest po prostu za słodkie.