te pokrojone ziemniaki można moczyć w wodzie z cukrem(tak robię ja i moja mama i jakiś kucharz z TV, ale nie pamiętam być może Makłowicz) , wtedy są bardziej chrupkie, tak przynajmniej jest z frytkami ale przecież to prawie to samo tylko inaczej pokrojone
Malinko, wiersz jest superasny !!!! Jestes niesamowita !!!! A mnie tak przykro, bo oczywiscie moj zaginal zanim zdarzylam przepisac, zachowac czy wydrukowac ....buuu buuuuu :(( Ale bedzie miala Glumanda niespodzianke urodzinowa juz nie mowie jak Jaskowi tetno podskoczy ;))
Czy male batoniki Milky Way to te najzwyklejsze co sa w kazdym sklepie czy jakas odmiana mini? A jezeli tak to ile to w sumie bedzie mialo gram bo u mnie sa tylko Milky ways normalnej wielkosci. I jeszcze jedno czy blaszka 23X32 bedzie dobra na ta ilosc skladnikow? Bardzo dziekuje!
... jednym slowem super, pycha calej rodzinie smakowal, dzieki za przepis.
no własnie robie, zaraz zobaczymy czy bedzie taki jakiego go opisujecie ...
Nizmiernie mi miło :)) Cieszę się bardzo i jeszcze raz pozdrawiam :).
sunny już torcik zaczęty i jest pyyyyyyyyyyyyyszny, i jogurtowy, na pewno nie raz wrócę do tego przepisu, bo już się wszystkim objadły te kremy maślane, pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za przepis.
Andziu cieszę się, że smakowały. Jeśli sos wyszedł Ci za gęsty trzeba było dolać troszkę wody. Ja zagęszczam zawsze na oko ale tak zazwyczaj 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej i 2 łyżeczki mąki pszennej.
Izuś miło mi że Ci smakowało , ale błagam Cię nie rób sobie na przyszłość kłopotu i nie gotuj makaronu . pozdrawiam.
Robiłam go już ze cztery razy .Ciasto jest naprawdę proste do zrobienia i pyszniutkie!Dziękuję za udostępienie tego przepisu i pozdrawiam
Właśnie po raz drugi będę piekł dziś to ciacho jest naprawdę pyszne i szybkie w wykonaniu. Pierwszy raz wyszło mi tak na foto. Znikło po 2 godzinach!.
Ciasto prezentuje sie pieknie . Natomiast w smaku jak dla mnie za malo slodkie i stanowczo za duzo zapachu rumowego .
Bardzo pyszna lazania. Ja -po wcześniejszych doświadczeniach- obgotowałam makaron przez 3 minutki (być może bez potrzeby, ale wolałam podmuchać na zimne). Objedliśmy się jak bąki, a zostało jeszcze na jutro(zrobiłam więcej warstw, bo w naczyniu żaroodpornym). To był jeden z prezentów na naszą rocznicę ślubu. Wyszło pysznie!!